Zamknij

Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell martwią się o syna. "Na nieszczęście przejawia ten dryg "

25.01.2022 14:58
Alicja Bachleda-Curuś i Collin Farrell
fot. screen: YouTube

Alicja Bachleda-Curuś w rozmowie z Szymonem Majewskim przyznała, że jej syn Henry Tadeusz ma zadatki na aktora. Taka przyszłość syna ma martwić jego ojca, hollywoodzkiego gwiazdora Colina Farrella. Co go niepokoi?

Alicja Bachleda-Curuś to jedna z najpopularniejszych polskich aktorek i piosenkarek, której udało się zrobić karierę nie tylko w Polsce, ale także poza granicami naszego kraju. Absolwentka nowojorskiego Lee Strasberg Theatre and Film Institute debiutowała jako mała dziewczynka na deskach teatrów oraz konkursach muzycznych. Na ekranie zadebiutowała w 1999 roku rolą Zosi w ekranizacji "Pana Tadeusza", kreacja przyniosła jej ogólnopolską popularność i otworzyła drogę do zagranicznych propozycji. Pojawiała się w produkcjach niemieckich, szwajcarskich, w tym między innymi w "Handel" u boku Kevina Kline'a. Jej występ został doceniony przez "The New York Times". Polscy widzowie doskonale znają ją także z dwóch części "Pitbulla" Patryka Vegi.

Na planie irlandzko-amerykańskiego dramatu "Ondine" występowała z hollywoodzkim gwiazdorem Colinem Farrellem, z którym połączyło ją uczucie. Para zaczęła spotykać się ze sobą w 2008 roku, rok później na świat przyszedł ich syn Henry Tadeusz. Niestety, ich związek nie przetrwał próby czasu, w 2011 roku aktorka poinformowała o rozstaniu z Farrellem. Nadal jednak wspólnie skupiają się na wychowaniu potomka. Jak się okazuje, syn Alicji i Colina odziedziczył po rodzicach aktorski talent, co jednak nie wzbudza ich wielkiego entuzjazmu.

Axl Rose Kesha Eminem
10 Zobacz galerię
fot. Eamonn and James Clarke/PA Images/EAST NEWS, SIPA PRESS/EAST NEWS, AP/East News

Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell zabronią synowi aktorskiej kariery?

Alicja Bachleda-Curuś była gościem podcastu Szymona Majewskiego "Nie mam pytań" w RadioZET. Aktorka przyznała, że jej syn wykazuje ogromne zainteresowanie środowiskiem filmowym i, obok rodziców, za wzór stawia sobie wybitnych reżyserów.

- Myślę, że po części jeszcze rodzice, mam nadzieję (...) Na pewno tata. Colin jest też aktorem i teraz, jak ja jestem w Polsce przez 6 tygodni, to Henio został z tatą. Mają świetny kontakt. Wszyscy trzymamy sztamę, dlatego on czuje bezpieczeństwo i docenia nas. I filozofów różnych, reżyserów ceni. Na przykład Spielberga za to, że jest wierny swoim opowieściom. Zna kino bardziej niż ja, zna ogólny ogląd kina - odpowiedziała zapytana o idoli syna.

Alicja przyznała także, że Henry Tadeusz wykazuje aktorski talent. To jednak nie do końca podoba się znanym rodzicom.

- On ma dobry ogląd tego i w tej chwili, na nieszczęście, przejawia dryg aktorski. Jest naprawdę utalentowany. Myślę, że ten talent w nim jest. Na pewno będzie robił coś wokół filmu, czy reżyserował, czy grał (...) On w tej chwili widzi naszą drobną niechęć, żeby był aktorem... Bo to się wiąże z popularnością, że trzeba wyjść przed szereg, zaprezentować się i być gotowym na krytykę (...) Colin bardziej niż ja chce go ustrzec przed aktorstwem. Ja miałam bardzo dobre wspomnienia, może dlatego, że zaczynałam jako dziecko. Miałam dość bezpieczną tę drogę. Myślę, że w pewnym wieku można już dostrzec, że Hollywood jest np. niebezpieczne, a ja byłam przed tym uchroniona. Myślę, że Colin przed tym chce go ostrzec i ochronić. Ale będzie robił, co będzie chciałpodsumowała Bachleda-Curuś.

Kto wie, być może niedługo Henry Tadeusz będzie nową nadzieją światowego kina.