Zamknij

Agnieszka Woźniak-Starak pogrążona w smutku. "Byłaś królową życia"

11.12.2021 16:30
Agnieszka Woźniak-Starak
fot. Instagram/Aga Woźniak-Starak/screen

Agnieszka Woźniak-Starak jest znana z miłości do zwierząt. W swoim domu miała liczną gromadkę psów. Właśnie poinformowała, że odeszła jej chora jamniczka Judy, która zagrała w filmie o Michalinie Wislockiej.

Agnieszka Woźniak-Starak kocha zwierzęta, czego dowodem są liczne zdjęcia jej psiaków, jakie pokazuje na swoim Instagramie. Gwiazda TVN często bierze udział w różnych akcjach charytatywnych, a w wywiadach podkreśla, że nie wyobraża sobie domu bez psów. W pewnym momencie dziennikarka miała ich aż siedem. Niestety, zwierzaki odchodzą, co zawsze przyprawia prezenterkę o smutek. Właśnie taką wiadomością podzieliła się w sieci Woźniak-Starak. W najnowszym wpisie żegna swoją ukochaną jamniczkę Judy, którą przygarnęła jeszcze razem z nieżyjącym już mężem Piotrem Woźniakiem-Starakiem.

Zobacz także: Michał Szpak o kulisach pracy w TVP. Zakazy i kontrola. "Miałem już dość"

Agnieszka Woźniak Starak żegna ukochaną jamniczkę. "Dziś było tak cicho..."

W swoich wpisach w sieci Agnieszka Woźniak-Starak zawsze podkreśla, że jej psy są dla niej jak członkowie rodziny. Wszystkie sprawy z nimi związane dziennikarka traktuje bardzo poważnie. W kwietniu, kiedy zaginęła jej suczka Misza, gwiazda TVN od razu zaapelowała do internautów o pomoc. Kiedy odszedł któryś z jej psów, zawsze dzieliła się tą wieścią z fanami i żegnając pupila, w kilku ciepłych słowach go wspominała. Tak jest i tym razem. Odeszła ukochana jamniczka dziennikarki, którą razem z Piotrem Woxniakiem-Starakiem przygarnęli wprost z planu "Sztuki kochania".

Jak napisała, Judy miała tylko trzy łapy i miała chore serce, ale była nadzwyczaj żywiołowym psiakiem, który wnosił do jej życia wiele dobrego. Jamniczka pojawiła się na castingu na jamnika Wisłockiej, która tę rasę uwielbiała. Na planie radziła sobie świetnie, a kiedy okazało się, że Judy miała jedynie dom tymczasowy, Starakowie postanowili wziąć ją do siebie.

Żegnaj maleńka, byłaś bardzo dzielną jamniczką. Judy trafiła do nas z planu filmu „Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej”. Michalina Wisłocka kochała jamniki i chociaż na początku Piotrek nie chciał słyszeć o psie na planie, dał się jednak przekonać, a duża w tym zasługa Magdy Boczarskiej i Marysi Sadowskiej, że Wisłocka bez jamnika to nie Wisłocka. Przyjechały jamniki, casting wygrała Judy. Z niedowładem nogi, kulawa, nie pachniała najlepiej, jednak grała brawurowo. W zasadzie to Magdzie zawdzięczam to, że Judy trafiła do nas, bo to ona odkryła, że nasza mała aktorka nie ma domu. To znaczy ma, ale tymczasowy - napisała Woźniak-Starak.

Okazuje się, że jamniczka od razu zawładnęła domem i wszystkimi jego mieszkańcami.

Judy od wejścia do domu poczuła się jak u siebie, nie musiała się specjalnie adaptować, ona po prostu przyszła tu rządzić. Uparta, wesoła, zawsze w gotowości do zabawy i do głaskania. Patrzyła w oczy z taką miłością, że nie było opcji, trzeba było ją kochać (...). A dziś rano było tak cicho… nawet nie zdawałam sobie sprawy, ile życia wnosiła do naszego stada. Miała tylko trzy sprawne łapy, chore serduszko, a wszędzie było jej pełno. I codziennie udowadniała, że jamnik to nie rasa, to stan umysłu. Do zobaczenia kochana, byłaś królową życia, będziemy za Tobą bardzo tęsknić - zakończyła dziennikarka.

Renée Zellweger
10 Zobacz galerię
fot. East News