Zamknij

Zawiałow żegna się z fanami śpiewając o Polsce: "Śmierdzi powrotem komunizmu, brakiem demokracji"

21.11.2022 13:31

Daria Zawiałow podczas swojego ostatniego koncertu we Wrocławiu przywitała fanów wyjątkowym utworem. Jest inspirowany sytuacją w Polsce.

Daria Zawiałow
fot. Polska Press/East News

Daria Zawiałow żegna się z fanami specjalną trasą koncertową. Artystka ogłosiła, że potrzebuje przerwy od występów na żywo. Obiecała jednak, że wróci na scenę, a urlop zaplanowała na co najmniej rok.

Daria Zawiałow pożegnała się z fanami z Wrocławia

Wokalistka pojawiła się we wrocławskiej Hali Stulecia w ramach One Love Music Festiwal, gdzie zagrała obok artystów takich jak Selah Sue, Dubioza Kolektiv, Artura Rojka czy London Electricity.

Motto imprezy od lat zakłada, że wszystkich ludzi powinna łączyć jedna miłość. Podobne wartości szerzy 30-letnia wokalistka, która koncertuje w ramach trasy "METROPOLIS... wojen nie będzie".

W secie Zawiałow, w związku z nietypowymi okolicznościami trasy, oprócz jej najnowszych kompozycji fani usłyszą także starsze, niezapomniane przeboje z jej pierwszych dwóch albumów.

Daria Zawiałow rozpoczyna koncerty utworem o Polsce. Jest pełna gorzkich słów

Jak podaje portal Gwiazdy Wirtualna Polska, wrocławski koncert otworzył utwór "Metropolis", który Zawiałow napisała pod wpływem emocji związanych z protestami kobiet z 2020 roku. Wówczas artystka podkreśliła, że starała się nagrywać apolityczne piosenki, jednak przekroczono jej granice.

- Chciałam wyrzucić z siebie frustrację, odreagować zdenerwowanie, tupnąć nogą i powiedzieć, że nie podoba mi się to, co się dzieje w naszym państwie, które coraz bardziej śmierdzi powrotem komunizmu, brakiem demokracji - mówiła artystka Gazecie Wyborczej.

Wokalistka zakończyła występ piękną interpretacją przeboju Pidżamy Porno "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości", który wykonała ze swoim partnerem i gitarzystą z zespołu Piotrem Rubensem Rubikiem.

loader

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/Wirtualna Polska