Zamknij

Rosyjski zespół sprzeciwia się wojnie, ale nie zagra w Krakowie. Wysłuchano protestów Ukraińców

10.11.2022 16:10

Little Big nie zagra w Krakowie. Pod wpływem protestów Ukraińców zarządzający klubem Studio odwołali występ rosyjskiej formacji. To słuszna decyzja?

Little Big
fot. Karol Makurat/REPORTER

12 listopada 2022 roku w krakowskim klubie studio miał wystąpić zespół Little Big. Artyści łączący w swojej twórczości rape i rave, wybrani na reprezentantów Rosji w 65. Konkursie Piosenki Eurowizji nie pojawią się na terenie studenckiego miasteczka AGH.

Little Big nie zagra w Krakowie. To skutek protestu Ukrainek

Decyzję w sprawie występu podjęła zarządzająca obiektem Fundacja Academica, która po konsultacji z rektorem Akademii Górniczo-Hutniczej odwołała występ muzyków.

- Nastroje towarzyszące zbliżającemu się koncertowi były trudne. Rektor wsłuchał się w głosy obywateli Ukrainy i rekomendował Fundacji Akacemica, która zarządza klubami studenckimi, w tym Klubem Studio, przeniesienie koncertu - poinformowała w oświadczeniu dla Onetu Anna Żmuda-Muszyńska, rzeczniczka prasowa uczelni.

Koncert faktycznie wywołał spore kontrowersje ze względu na pochodzenie grupy Little Big. Od kilku tygodni przeciwko występowi formacji protestowali Ukraińcy, którzy stworzyli akcję "Little Big Must Be Cancelled".

Olya i Kateryna, które stworzyły petycję, wyjaśniły w jej uzasadnieniu, dlaczego Little Big nie powinien zagrać w Krakowie. Ukrainki podkreślają, że pieniądze zarobione na trasie przez zespół trafią do Rosji, gdzie za wpływy z podatków finansuje się armię. Jednak to nie wszystko. Inicjatorki protestu zarzucają zespołowi poparcie ataku na Ukrainę. Twierdzą, że w ekipie formacji znajdują się osoby kibicujące Putinowi, wśród nich wymieniają między innymi wokalistę kapeli - Antona Lissowa.

Little Big całkowicie odcina się od oskarżeń. Muzycy zaznaczają, że od początku wojny sprzeciwiają się działaniom Putina. Artyści zaznaczyli, że tuż po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę, uciekli do USA. 

Co więcej, w rozmowie z Onetem Little Big zaznacza, że żadne pieniądze zespołu nie trafiają do Rosji, a ich przedstawicielami jest amerykańska agencja koncertowa. Sonia Tajurskaja podkreśla, że członkowie zespołu nienawidzą Putina i całym sercem kibicują Ukrainie w walce o wolność.

- Uważamy, że Putin jest szalonym człowiekiem. Nienawidzimy rosyjskiego rządu i wszystkie ich działania uważamy za niedorzeczne. Wojna w Ukrainie nigdy nie powinna się wydarzyć i jest nam przykro, że Kreml rozpoczął inwazję - zaznacza artystka.

Little Big odcina się od Putina. Muzycy wystąpią w Katowicach i Warszawie

Agencja Winiary Bookings nie chciała odwoływać koncertu Little Big, dlatego rozpoczęła poszukiwania innego miejsca w Krakowie, które wyraziłoby zgodę na występ formacji w tym samym terminie.

Organizatorom nie udał się ten wyczyn, jednak Little Big ostatecznie zagra dwa koncerty w Polsce. Zamiast Krakowa, grupa pojawi się w Katowicach - Nie chcąc jednak zostawiać fanów bez żadnego rozwiązania wspólnie zdecydowaliśmy o zorganizowaniu koncertu 20 listopada w Katowicach w wyjątkowej przestrzeni WALCOWNII. Wszystkie zakupione bilety na koncert w Krakowie zachowują ważność na koncert w Katowicach - pisze agencja.

W związku z zamieszaniem związanym z krakowskim koncertem zespołu polscy fani kapeli zastanawiali się, czy podobne problemy napotka warszawska Progresja, która również ma gościć wkrótce rosyjskich muzyków. Nic jednak nie wskazuje na odwołanie występu Little Big w stolicy. Wydarzenie odbędzie się zgodnie z planem - 21 listopada 2022 roku.

loader