Zamknij

Placido Domingo molestował śpiewaczkę? "Mówiono mi, żebym nie jechała z nim windą"

16.01.2023 22:50

Pojawiły się kolejne oskarżenia pod adresem Placido Domingo o molestowanie seksualne. Jego ofiarą miała paść znana śpiewaczka. Kobieta opowiedziała o swoich negatywnych doświadczeniach z tenorem.

Placido Domingo
fot. JOEL SAGET/AFP/East News

Znowu jest głośno o śpiewaku Placido Domingo w kontekście molestowania seksualnego. Tenor miał nadużywać swojej pozycji w stosunku do jednej ze śpiewaczek operowych, która po ponad 20 latach przerwała milczenie.

Placido Domingo molestował śpiewaczkę?

Pierwsza rysa na wizerunku Domingo pojawiła się kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy padły oskarżenia o molestowanie seksualne. Mówiło się wówczas, że świat śpiewaków operowych jest tak samo wypełniony drapieżcami seksualnymi, jak Hollywood. Wkrótce zarzuty okazały się prawdziwe.

Jak podaje portal Gwiazdy WP.pl, te doniesienia potwierdza znana hiszpańska śpiewaczka, która postanowiła pozostać anonimowa. Kobieta zabrała głos w sprawie nadużyć, których miał się dopuszczać Domingo. W wywiadzie z "The Guardian" artystka wyznała, że zanim poznała tenora, dostawała rady od osób, które miały z nim do czynienia.

Jedną z pierwszych rzeczy, które mi powiedziano było to, żebym nigdy nie jechała sama windą z Placido.

Jak się wkrótce okazało, tajemnica poliszynela okazała się prawdziwa. Do spotkania Dimingo z jedną z jego ofiar miało dojść w jednym z hiszpańskich teatrów.

Pierwszy raz poczułam się skrępowana podczas próby. Powiedział mi przy wszystkich: słuchaj, mogę włożyć rękę do jednej z tych twoich ślicznych kieszeni? Miałam na sobie spodnie z haftowaną tylną kieszenią.

Do kolejnego przekroczenia granicy doszło też, kiedy Domingo próbował pocałować ją bez zgody z jej strony. Niestety śpiewaczka nie zgłosiła sprawy z obawy na swoją przyszłość zawodową. Jak przyznała w rozmowie z dziennikarzami, miała poczucie, że on jest kimś o potężnej władzy i autorytecie, tymczasem ona nie jest na tyle silna, by się mu przeciwstawić.

Placido Domingo przyznał się do winy

Póki co, tenor nie skomentował nowych zarzutów pod jego adresem. W 2019 roku organizacja American Guild of Musical Artists rozpoczęła śledztwo w sprawie Placido Domingo. Wynik potwierdził, że oskarżenia ze strony ofiar są prawdziwe. Raport ze śledztwa mówi o "dopuszczaniu się niewłaściwych kontaktów seksualnych" w miejscu pracy. Za każdym razem milczenie kobiet, które nagabywał śpiewak było motywowane tym samym - obawą utraty pracy i pozycji w branży.

Wówczas Domningo postanowił odnieść się do wyników śledztwa, przepraszając za swoje zachowanie.

Szanuję to, że te kobiety w końcu czuły się komfortowo na tle, by móc głośno powiedzieć, co je spotkało i chcę, żeby wiedziały, że naprawdę mi przykro za ból, który wywołałem.

Słowa nie naprawią jednak traumy, jaką muzyk wyrządził wielu kobietom. Na szczęście ruch #MeToo przyczynił się do zupełnie innego patrzenia na wykorzystywanie seksualne w miejscach pracy przez osoby zajmujące wysokie stanowiska, które przez lata czuły się bezkarne. Czy Domingo poniesie jakiekolwiek konsekwencje swoich czynów? O tym przekonamy się zapewne za jakiś czas. 

loader

RadioZET.pl/Gwiazdy WP.pl/PAP