Zamknij

Manson twierdzi, że grozi mu śmierć. Jest zastraszany od czasu oskarżeń o nadużycia seksualne

18.11.2022 13:48

Marilyn Manson twierdzi, że po tym, jak został oskarżony o nadużycia seksualne, jego kariera legła w gruzach. Co więcej, grozi mu nawet śmierć.

Marilyn Manson
fot. PHOTOlink/Everett Collection/East News

Marilyn Manson został oskarżony przez co najmniej 15 kobiet o napaść na tle seksualnym, a także inne nadużycia w tym przetrzymywanie wbrew woli. Do sądów trafiły trzy pozwy od byłych partnerek muzyka - Ashley Morgan Smithline i aktorki znanej z "Gry o tron", Esme Bianco.

Manson twierdzi, że grozi mu śmierć. Jest zastraszany?

53-letni artysta, którego prawdziwe nazwisko to Brian Warner, kategorycznie zaprzeczył wszystkim zarzutom. Zapewnił, że wszystko, co robił z byłymi partnerkami, odbywało się za obopólną zgodą, a oskarżenia są "strasznym wypaczeniem rzeczywistości".

Po kilku miesiącach od wpłynięcia pozwów Manson, w dokumentach, do których dotarł portal TMZ zeznał, że dostaje groźby śmierci w związku z czynami, których dopuszczenia się mu nie udowodniono. Warner podkreśla, że jest przez to "niespokojny, zrozpaczony, przygnębiony, zmartwiony, czuje, że popada w szaleństwo i cierpi na bezsenność".

Manson twierdzi, że boi się o swoje życie i bezpieczeństwo żony

Artysta martwi się również o swoją żonę, Lindsay Usich, co również utrudnia mu codzienne funkcjonowanie. Ponadto został wyrzucony z wytwórni płytowej Loma Vista Recordings oraz stracił kontakt w swojej agencji. Muzyk podkreśla także, że "wykluczono go z hollywoodzkich spotkań towarzyskich i biznesowych".

Manson twierdzi, że na zaistniałej sytuacji cierpi jego sztuka i jej wielbiciele. Artysta nie koncertuje, nie może wydać swojej książki, ani wystawić obrazów na wystawach, które zostały "przełożone na czas nieokreślony".

Wokalista podjął dotąd jedynie ruchy prawne przeciwko swojej byłej narzeczonej Evan Rachel Wood. Muzyk pozwał partnerkę za zniesławienie i narażenie go na cierpienia emocjonalne.

loader

RadioZET.pl/Billboard