Zamknij

Maleńczuk nieoczekiwanie zaatakował Putina w telewizji. Wyznał: "Nie było mi wolno"

07.12.2022 14:11

Maciej Maleńczuk podczas jednej z telewizyjnych imprez niespodziewanie zaatakował Putina. W wywiadzie wyznał, że jego wyskoki już nie raz kończyły się źle dla stacji.

Maciej Maleńczuk
fot. Wojciech OLSZANKA/East News

Maciej Maleńczuk to jeden z tych bezkompromisowych polskich wokalistów, którzy nie boją się głośno mówić, co myślą, łamać tabu, czy komentować rzeczywistości w sposób nie do końca akceptowany przez wszystkich. Gitarzysta, wokalista i poeta nazywany przez lata "bardem Krakowa" nie raz narażał telewizję, w której występował na nieprzyjemności.

Maleńczuk zaatakował Putina na imprezie Polsatu: "Nie było mi wolno"

Gwiazdor zagrał podczas uroczystej gali z okazji 30-lecia telewizji Polsat. W Teatrze Wielkim - Operze Narodowej w Warszawie zaśpiewał przebój Krzysztofa Krawczyka "Chciałem być". Tym razem obyło się bez skandali.

Fani artysty pamiętają zapewne, jak podczas Polsat SuperHit Festival 2022 w Sopocie, Maleńczuk ku zaskoczeniu wszystkich, również produkcji, wykonał utwór "Vladimir". Piosenka pochodzi z 2014 roku i w mocnych słowach krytykuje prezydenta Rosji.

Maleńczuk o swoich wyskokach w telewizji: "Płacili za moje wybryki różne kary"

Podczas ostatnich urodzin Polsatu, Maleńczuk został zapytany o tamto wydarzenie. Muzyk w rozmowie z Interią podkreślił, że jako artysta, walczy w inny sposób niż żołnierze, jednak jego postępowanie ma konkretne powody oraz skutki.

- Moje gadanie jest rodzajem działania. Nagle nie zacznę się czołgać w okopach, przed laty odmówiłem służby wojskowej, a wojnę uważam za okropieństwo. To, co się dzieje teraz na Ukrainie, jest okropieństwem. Jako ten, który gada, mogę coś powiedzieć. Mi nie było wolno tego "Vladimira" zaśpiewać.

SPEŁNIAMY MARZENIA W RADIU ZET. WYŚLIJ ZGŁOSZENIE

Maleńczuk podkreśla, że Nina Terentiew, dyrektorka programowa Polsatu, darowała mu tamten wyskok i artysta nie poniósł za wyskok większych konsekwencji. Przyznał, że to nie pierwszy raz, kiedy jakaś telewizja miała przez niego kłopoty.

- Na pewno mogliby mi nie wypłacić gaży. Z tego, co wiem, niejedna telewizja już płaciła za moje wybryki różne kary. Jak pytałem, to powiedzieli, że wszyscy żyją.

Wokalista zdradził również, że po latach odnowił współpracę z grupą Pudelsi. Artyści tworzą w studiu płytę w hołdzie dla zmarłego Andrzeja "Pudla" Bieniasza.

loader

RadioZET.pl/Interia