Zamknij

Kanye West wychwala Adolfa Hitlera: "Każdy ma wartość, szczególnie Hitler"

02.12.2022 10:49

Kanye West po antysemickich wypowiedziach poszedł krok dalej. Na spotkaniu z Alexem Jonesem - krzewicielem teorii spiskowych, stwierdził, że lubi Hitlera, który według niego miał "wartość".

Kanye West, Adolf Hitler
fot. SAUL LOEB/AFP/Image State/East News/

Znany raper i były mąż Kim Kardashian - Kanye West, publicznie wychwalał Adolfa Hitlera, nazistów, zaprzeczał, że Holokaust wydarzył się naprawdę i atakował Żydów podczas wywiadu z twórcą teorii spiskowych - Alexem Jonesem.

Kanye West lubi Adolfa Hitlera

West ostatnimi czasy jest coraz bardziej na cenzurowanym. Niedawno przekroczył granicę kontrowersji i ekscentryzmu typowych dla wielkich gwiazd. O ile sympatyzowanie z Donaldem Trumpem można było uznać za dziwactwo, o tyle antysemickie wypowiedzi i jawne chwalenie Hitlera ocierają się o przestępstwo.

Jak podaje Rolling Stone, muzyk 1 grudnia 2022 roku był gościem skrajnie prawicowej amerykańskiej telewizji Infowars.com, która słynie z propagowania teorii spiskowych. Fragment programu szybko obiegł sieć. Wideo na Twitterze udostępnił dziennikarz "Independent" Ahmed Aba.

Sami zobaczcie. Jednym tchem Kanye West wychwala Hitlera i atakuje Żydów.

West wypowiedział karygodne słowa na temat przywódcy III Rzeszy, powołując się na kulejącą logikę, wątpliwą moralność i wypaczone chrześcijaństwo.

Każda istota ludzka ma coś wartościowego, co daje światu, zwłaszcza Hitler. Poza tym Hitler urodził się jako chrześcijanin.

Muzyk ubrany w studiu w kominiarkę stwierdził, że kieruje się w życiu miłością.

- Kocham wszystkich. Żydzi nie powiedzą mi: możesz nas kochać i możesz kochać to, co robimy z tobą przy kontraktach, i możesz kochać to, co promujemy za pomocą pornografii. Ale ten facet wynalazł autostrady, wynalazł mikrofon, którego używam jako muzyk i nie można powiedzieć głośno, że ta osoba kiedykolwiek zrobiła coś dobrego, i mam tego dość.

Słowa Westa były nawet zbyt radykalne dla Jonesa, który stwierdził, że nie lubi nazistów. Kiedy postanowiono przerwać program reklamami, muzyk rzucił słowa, które dobitnie podkreśliły jego stanowisko.

Ja lubię Hitlera.

Po ponownym wejściu na antenę West doprecyzował swoją poprzednią wypowiedź.

Musimy przestać ciągle obrażać nazistów.

Na tym jednak nie koniec. West odniósł się w swoich wypowiedziach do hitlerowskiej retoryki, wspominając o "syjonistach". Stwierdził, że kieruje nimi Szatan, by czynili zło na Ziemi. Wyśmiał też ministra Izraela Benjamina Netanyahu.

Kanye West kocha nazistów

Jones wyraźnie czuł się niekomfortowo, słysząc słowa swojego gościa. Zarzucił mu w końcu, że ma "fetysz Hitlera". Podkreślił też, że odcina się od antysemickich wypowiedzi rapera. West brnął jednak w temat.

Nie podoba mi się słowo "zło" obok nazistów. Kocham Żydów, ale kocham też nazistów.

Kilka godzin po wywiadzie West zamieścił na Twitterze zdjęcie swastyki przeplatanej z gwiazdą Dawida, którą podpisał "YE24 KOCHA WSZYSTKICH #JĘZYKMIŁOŚCI".

Nie zabrakło też wypierania istnienia Holokaustu. West stwierdził, że Hitler "nie zabił sześciu milionów Żydów".

To jest po prostu niezgodne ze stanem faktycznym. Holokaust się nie wydarzył. Spójrzmy na fakty. Hitler w wielu względach się zrehabilitował.

To jednak nie koniec obrzydliwych wypowiedzi muzyka. Na koniec zaczął wychwalać działania Władimira Putina i starał się usprawiedliwiać atak Rosji na Ukrainę, powołując się na rzekome działania Rosjan przeciwko rzekomym nazistom, których raper kilka minut wcześniej zaciekle bronił. Kiedy drugi gość programu - nacjonalista i orędownik zaprzeczania Holokaustowi Nick Fuentes stwierdził, że jest "bardzo proputinowski" i "bardzo prorosyjski", West odpowiedział: "Ja również". Nic dziwnego, w końcu Putin jest nazywany Hitlerem naszych czasów.

loader

RadioZET.pl/Rolling Stone/Twitter