Zamknij

Years & Years powraca z nową płytą. Olly Alexander porywa na parkiet i stawia na hedonizm [WIDEO]

24.01.2022 13:43
Olly Alexander
fot. mat. prasowe

Nowa płyta Years & Years już jest. Olly Alexander zaprezentował album "Night Call", na którym królują muzyczny eskapizm i hedonistyczne fantazje. "Chciałem w muzyce zawrzeć jak najwięcej przyjemności" – mówi o najnowszym krążku jego twórca.

Years & Years nie trzeba nikomu przedstawiać. Najpierw zespół, a obecnie solowy projekt Olly’ego Alexandra ma miliony fanów na całym świecie. Przeboje "King", "Shine" czy "Starstruck" zachwyciły słuchaczy.

Olly Alexander powraca z zupełnie nową płytą "Night Call", na której artysta wciela się w postać syreny i o trudnych tematach opowiada nie poprzez emocjonalne ballady, a za pomocą tanecznych i pozytywnych dźwięków.

Zobacz także: Olly Alexander w wywiadzie dla Radia ZET: „Chcę wprowadzać ludzi w dobry nastrój”

Years & Years – "Night Call". Olly Alexander wydał nową płytę

Na nowej płycie Years & Years "Night Call" znalazło się jedenaście utworów, w tym m.in. hity "Starstruck" i "Sweet Talker". Wersja deluxe albumu została wzbogacona o kilka dodatkowych piosenek – wśród nich pojawił się duet z Kylie Minogue, czyli utwór "A Second to Midnight".

Tym razem Olly Alexander opowiada o swoich hedonistycznych fantazjach i historiach pełnych zgorzknienia czy melancholii. Jak sam przyznał, mimo że album jest zapisem bardzo różnych momentów, to chciał zawrzeć na nim jak najwięcej przyjemności. Przy tworzeniu twórca Years & Years inspirował się postacią syreny.

– Chciałem się utożsamiać z tym pięknym stworzeniem kuszącym mężczyzn i skazujących ich na pewną śmierć. Szukać miłości, albo kochanka, będących poza moim zasięgiem. Wiele utworów powstało na podstawie rozmaitych wspomnień z moich przygodnych romansów czy spotkań z mężczyznami – mówi Olly.

"Night Call" to trzecia płyta w dorobku Years & Years. Olly Alexander może pochwalić się wieloma nagrodami, występami na wielkich scenach, a także m.in. wyjątkowym talentem aktorskim. Brytyjczyk zagrał główną rolę w świetnie przyjętym serialu "Bo to grzech" opowiadającym o losach kilku przyjaciół w cieniu epidemii AIDS.

RadioZET.pl/mat.prasowe