Zamknij

Zobacz Robbiego Williamsa na żywo. Wygraj wyjazd na koncert w Londynie z Radiem ZET

28.09.2022 12:50

Robbie Williams powrócił właśnie z zupełnie nową płytą. Wraz z albumem „XXV” artysta świętuje 25 lat swojej solowej kariery pełnej wielkich hitów i niezapomnianych momentów. Z tej okazji mieliśmy okazję ostatnio porozmawiać z artystą. To jednak nie koniec. W Radiu ZET masz szansę wygrać bilety na koncert Robbiego Williamsa w Londynie. Wystarczy wziąć udział w naszym konkursie.

Robbie Williams
fot. mat. prasowe / Leo Baron Farrell Music Ltd

Robbie Williams to niekwestionowana legenda brytyjskiej muzyki. Świadczą o tym nie tylko miliony sprzedanych płyt czy mnóstwo przebojów, ale także tysiące oddanych fanów, którzy od lat wspierają wokalistę. Tyczy się to również polskich słuchaczy uwielbiających charyzmatycznego Brytyjczyka. Dzięki Radiu ZET kilku z nich będzie miało okazję zobaczyć Robbiego na żywo.

Wygraj wyjazd na koncert Robbiego Williamsa w Londynie

Marzysz o usłyszeniu hitów "Angels", "Supreme", "She's The One" czy "Feel" na żywo? Specjalnie dla Ciebie przygotowaliśmy wyjątkowy konkursu, dzięki któremu możesz znaleźć się na koncercie Robbiego Williamsa zaplanowanym na 9 października 2022 roku w Londynie. Do wygrania mamy dwa podwójne bilety na londyński występ piosenkarza.

W dniach 28 i 29 września słuchaj uważnie programu „Plus +- Minus Lista Radia ZET Extra” po godz. 21:00. Szczegółowe informacje znajdziesz w regulaminie poniżej. Sponsorem konkursu jest wydawca płyty Robbiego Williamsa „XXV”.

Robbie Williams w rozmowie z Radiem ZET [WYWIAD]

Magda Barczyk: Cześć Robbie, dobrze Cię widzieć!

Robbie Williams: Ciebie również Kochana!

Powiedz mi, skąd przyszedł Ci do głowy pomysł na ponowne nagranie swoich największych przebojów? Na dodatek w wersji orkiestrowej? I… wydać to jeszcze na kolejnej płycie!

No cóż, chciałbym powiedzieć, że to był mój pomysł, ale to mój management wpadł na ten pomysł. Powiedzieli: hej, mija 25 lat twojej solowej kariery, może warto byłoby to jakoś świętować. Ja na to: oczywiście, to dobrze brzmi, zróbmy to! Nagraliśmy jeszcze raz 25 moich największych przebojów. Często dostaje pytanie: czy ten proces był trudny? Przywoływał wspomnienia? Jedyną trudnością było zaśpiewanie piosenek, które śpiewam po raz milionowy z odpowiednimi emocjami. Zwłaszcza te szybsze, bo jestem już gościem w średnim wieku. No i te wymagające mocniejszego wokalu, myślałem wtedy: Boże, chce już iść do łóżka.

Czy nagrywając po raz kolejny i śpiewając te same piosenki po raz „enty” udało Ci się odkryć w nich coś nowego?

Taaak, okazało się, że nie są tak kiepskie jak myślałem.

No nie kokietuj, dobrze wiesz, że kochamy te utwory!

A dziękuję, jestem perfekcjonistą, czuję się też trochę rozdarty, bo nie do końca szanuję to co robię i robiłem na tyle, ile powinienem. Chodzi o to, że uczę się myśleć i czuć w nieco inny sposób. I kiedy ponownie słucham tych piosenek, mam wrażenie, że byłem dużo bliżej tego co chciałem osiągnąć niż początkowo myślałem.

Czy któraś z nowych aranżacji na płycie „XXV” szczególnie przypadła Ci do gustu?

Zdecydowanie „No Regrets”. To jedna z moich starszych piosenek, która brzmi teraz jak piosenka z filmu o Bondzie.

Czy w takim razie po 25 latach solowej kariery jest coś, czego w swojej muzyce żałujesz?

Jest sporo piosenek, które powinienem był wydać jako single. Mógłbym je śpiewać na żywo, a publiczność doskonale by je znała. Był też taki czas, kiedy wydawałem piosenki, które były zbyt eksperymentalne, a powinienem publikować wielkie przeboje, które grałbym na koncertach do końca. Ale nie mogę narzekać, miałem i mam wspaniałą karierę.

Masz jeszcze jakieś muzyczne marzenia?

Mnóstwo! Pracuję nad elektronicznym projektem pod nazwą „Lufthaus”, w przyszłym roku wydam też kolejną płytę, którą zamierzam wrócić do roku 1995, może zajmę się tez swingiem, jest jeszcze sporo rzeczy, które chciałbym zrobić.

Przeczytałam ostatnio, że jesteś szczęśliwy jak nigdy dotąd. Co jest tego powodem?

Moja czwórka dzieci, moja żona, powód, by żyć, by nadal coś osiągać. Gdy tata musi iść to pracy, wszystko nabiera sensu. Bycie ojcem w sposób niemierzalny zmieniło moje życie na lepsze.

Ale! Niebawem historię Twojej kariery będziemy mogli zgłębić na dużym ekranie! Powstaje o Tobie film. Zdradź kilka szczegółów.

Jeśli ktoś kojarzy moje życiowe wzloty i upadki to, to będzie to. Sex, drugs, rock’n’roll, a także choroba psychiczna. Tyyy, to jest dobre jako napis na T-Shirt! Koniecznie to zapisz!

Pojawisz się w filmie?

Będzie taki fragment, gdzie zagram siebie. Ale w części, gdzie jestem młodszy, już grał nie będę.

Wiem też, że poza muzyką nie narzekasz na nudę.

Pracuję nad kilkoma show telewizyjnymi, jeden jest współtworzony z moim przyjacielem. Poza tym talent show, dokumenty, filmy, budowa hotelu, własne drinki, linia ubrań, będzie też coś związanego ze sztuką. Jestem zajętym człowiekiem.

A znajdziesz czas, żeby wpaść do Polski na koncert?

Pewnie, mogę zagrać nawet w przyszłym roku.

Na kolejne 25 lat kariery życzyłbyś sobie…

Oczywiście zdrowia, dla mnie i mojej rodziny, a jeśli chodzi o sprawy zawodowe, to mam nadzieję, że uda mi się zaspokoić wszystkie moje kreatywne pragnienia.

A życzę Ci kolejnego sukcesu z nową płytą, chociaż wiem, że mało interesują Cię różne zestawienia i listy przebojów.

To prawda, chociaż zerkam na listy albumów. One nadal mnie chcą.

Robbie, jak zawsze wielka przyjemność, dzięki za rozmowę!

Dzięki. Trzymaj się, Kochana!