Zamknij

Ustawka w "Mam talent"? Juror programu tłumaczy się z poważnych zarzutów

Joanna Chojnacka
18.08.2022 08:56
Simon Cowell
fot. America's Got Talent/YouTube/Screen

Mam talent. Jedna z uczestniczek programu trafiła na scenę z widowni i oczarowała jurorów. Programowi zaczęto zarzucać ustawkę. Juror tłumaczy się z zarzutów.

"Mam talent" doczekał się już wielu edycji na całym świecie, jednak nadal cieszy się dużym zainteresowaniem widzów. Podczas jednego z castingów do amerykańskiego show, animator poprosił kilka osób z widowni, aby rozruszały resztę publiki przed występem kolejnych uczestników programu. W tym celu poprosił ich o śpiewanie. "Amazing Grace" wykonane przez jedną z dziewczynek oczarowało wszystkich na sali.

Maddie Baez trafiła do "Mam talent" przypadkowo? Widzowie mają wątpliwości

Zdziwił się szczególnie juror Simon Cowell, który podczas wykonania Maddie Baez akurat wrócił do studia po przerwie. Animator uznał, że dziewczynka zasługuje na szansę i zaprosił ją na scenę.

Maddie nie tylko przeszła do kolejnego etapu rywalizacji, ale otrzymała od Howiego Mandela ogromną szansę i kredyt zaufania. Juror nagrodził jej występ złotym przyciskiem.

Nagranie z castingu młodej wokalistki odtworzono 15 milionów razy. Jednak widzowie programu mają zarzuty wobec twórców show. Pod nagraniem pojawiły się liczne komentarze z  zarzutami, że cała akcja była ustawiona, a dziewczynkę umieszczono na widowni specjalnie.

Ustawka w "Mam talent"? Juror się tłumaczy

Simon Cowell tłumaczył sytuację, kiedy ta w półfinale wykonała hit Whitney Houston "Higher Love".

Wszyscy są przekonani, że twój występ na castingu był ustawiony. Prawda jest taka, że nie było mnie w studiu, bo zawsze celowo wychodzę podczas przerw, żeby nie słyszeć, jak śpiewają ludzie z widowni, bo są fatalni. I wtedy nagle usłyszałem twój głos i pomyślałem, że nareszcie trafił się ktoś dobry. Wszystko wydarzyło się wtedy bardzo spontanicznie.