Zamknij

Tragedia podczas koncertu The Weeknd. Zmarł od razu po przewiezieniu do szpitala

19.07.2022 22:04

14 lipca podczas koncertu The Weeknd w Filadelfii doszło do koszmarnego wypadku. Jeden z mężczyzn uczestniczących w wydarzeniu spadł i został przewieziony do szpitala. Lekarzom nie udało uratować się jego życia.

Tragedia podczas koncertu The Weeknd. Zmarł od razu po przewiezieniu do szpitala
fot. screen YouTube 6abc Philadelphia

The Weeknd na razie nie zabrał głosu odnośnie incydentu, do którego doszło w Filadelfii. Podziękował za koncert otwierający trasę i zapowiedział swoją wizytę w Nowym Jorku. Na razie trwa ustalanie, kiedy dokładnie doszło do upadku jednego z widzów – w trakcie, czy już po wydarzeniu.

Zobacz także: Tragedia przed koncertem ukraińskiej artystki. Jeden muzyk zginął, drugi walczy o życie. "Nie wybaczymy!"

Tragedia na koncercie The Weeknd. Mężczyzna nie żyje

Do tragedii doszło 14 lipca. 32-letni mężczyzna, który został wstępnie zidentyfikowany jako Hugo Sanchez, spadł z poręczy ruchomych schodów. Ustalono, że upadek miał miejsce z wysokości 40 stóp, czyli około 12 metrów.

32-latek został natychmiast przewieziony do szpitala. Przez feralny upadek miał doznać poważnych obrażeń głowy. Zmarł 15 lipca tuż po północy, krótko po przyjęciu w ręce lekarzy – według „Philadelphia Inquirer” wypadek miał rozegrać się ok. 22:50 na stadionie, kiedy fani powoli zaczynali opuszczać miejsce koncertu.

Według policji to nieszczęśliwy wypadek jednak oczywiście będą badać przyczyny tego incydentu. 32-latek przez wejście na poręcz sam ryzykował swoje życie i powinien być świadomy zagrożenia.

Jak podaje stacja CBS3, promotor trasy, Live Nation, jeszcze nie udzielił żadnego komentarza w sprawie. Z kolei przedstawiciele Lincoln Financial Field – obiektu, gdzie miał miejsce koncert – odmówili komentarza z szacunku dla rodziny Hugo Sancheza.