Zamknij

Roger Waters podważa fakt ludobójstwa w Ukrainie. Twierdzi, że jest na "liście" do likwidacji

05.10.2022 14:32

Roger Waters po swoim głośnym liście do pierwszej damy Ukrainy nie odpuszcza. Muzyk Pink Floyd po raz kolejny zabrał głos w sprawie wojny.

Roger Waters
fot. Rex Features/East News

Roger Waters najwyraźniej nie wie, kiedy odpuścić. Po swoim liście otwartym do pierwszej damy Ukrainy, Ołeny Zełenskiej spotkał się z ogromną krytyką. Doszło nawet do odwołania koncertów artysty w Polsce. Muzyk, zamiast pokusić się o refleksję nad doborem swoich słów w publicznej debacie, postanowił dalej drążyć temat wojny.

Roger Waters podważył ludobójstwo w Ukrainie

Artysta udzielił wywiadu magazynowi "Rolling Stone". Rozmowa Watersa z Jamesem Ballem liczy przeszło 13 tysięcy znaków. Artysta chciał wyjaśnić swoje podejście do sprawy, jednak jeszcze bardziej się pogrążył.

Kiedy dziennikarz nawiązał do ludobójstwa, którego dopuścili się rosyjscy żołnierze podczas trwającej wojny, Waters podważył prawdziwość doniesień o okrutnej śmierci Ukraińców. Jak cytuje muzyka Interia:

Widziałeś to w czymś, co opisałem ci jako propaganda zachodnia. To jest odwrotność rosyjskiej propagandy. Rosjanie ingerowali w nasze wybory, zrobili to i tamto. To wszystko kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa.

Waters na "liście zabójstw" wspieranej przez ukraiński rząd?

Jednak to nie koniec przemyśleń 79-latka. Artysta każdą kolejną wypowiedzią szokuje coraz bardziej. Muzyk uważa, że skierowane na niego ataki to "plan" poparty przez ukraińskie władze.

Pamiętaj, że znalazłem się na liście zabójstw, którą wspiera ukraiński rząd. Jestem na pier****nej liście.

Dziennikarz podkreśla, że lista, o której mówi Waters, nie istnieje, a na pewno nie w formie, którą sugeruje artysta. Balle zaznacza, że słowa muzyka mogą nawiązywać do listy wrogów Ukrainy prowadzonej przez skrajnie prawicową organizację. 

loader

RadioZET.pl/Interia/Rolling Stone