Zamknij

Pogrzeb Toma Parkera. Trumnę nieśli jego koledzy z zespołu The Wanted [FOTO]

Piotr Krajewski
20.04.2022 14:37

Pogrzeb Toma Parkera odbył się w środę w Londynie. 33-letniego wokalistę, który zmarł po walce z rakiem mózgu, pożegnały tłumy osób, w tym najbliższa rodzina, przyjaciele i członkowie The Wanted. Koledzy z zespołu nieśli trumnę z ciałem Toma Parkera.

Tom Parker
fot. Instagram screen / being_kelsey

Tom Parker nie żyje. 33-letni wokalista zmarł 30 marca po ciężkiej walce z chorobą. W październiku 2020 roku artysta poinformował, że zdiagnozowano u niego raka mózgu. Niestety, wykryty glejak okazał się nieoperacyjny i nieuleczalny. W ostatnich tygodniach przed śmiercią Parker wziął udział w trasie koncertowej The Wanted po Wielkiej Brytanii.

W środę, 20 kwietnia odbył się pogrzeb Toma Parkera. W uroczystości wzięli udział najbliżsi wokalisty. Pojawili się również członkowie The Wanted. Koledzy z zespołu nieśli trumnę i zabrali głos w kościele.

Zobacz też: Tom Parker nie żyje. Ostatni wpis 33-letniego wokalisty The Wanted wzrusza do łez [FOTO]

Pogrzeb Toma Parkera. Członkowie zespołu The Wanted nieśli trumnę z ciałem kolegi

Pogrzeb Toma Parkera odbył się w Petts Wood na południu Londynu. Choć ceremonia miała charakter prywatny, na prośbę samej żony artysty na trasie przejazdu konduktu żałobnego pojawiły się tłumy fanów chcących po raz ostatni pożegnać 33-letniego wokalistę.

Jednym z najbardziej wzruszających momentów uroczystości było niesienie trumny przez członków zespołu The Wanted, w którym Parker występował od 2009 roku. Koledzy wygłosili też poruszające mowy pogrzebowe.

Mógłbym tak wiele powiedzieć o Tomie. Zawsze będę pamiętał jego śmiech. Uwielbiał śmiać się do ludzi, doświadczaliśmy tego każdego dnia. Opuścił nas o wiele za wcześnie i będziemy za nim bardzo tęsknić. Zawsze będzie bratem dla mnie i pozostałych członków The Wanted – powiedział Max George.

Głos zabrała także Kelsey, żona Toma Parkera, która wspierała go każdego dnia w wielomiesięcznej walce z nowotworem.

Tom, byłeś prawdziwym wojownikiem przez ostatnie 18 miesięcy. Nie pozwoliłeś, aby choroba cię powstrzymywała. (…) Pokazałeś naszym dzieciom, jak być odważnym, dzielnym i silnym. Nawet podczas naszych najciemniejszych dni pozostawaliśmy pozytywnie nastawieni. Nasze dzieci zawsze będą wiedzieć, jak bardzo ich kochałeś i bądźmy szczerzy, mają najlepszego anioła stróża, który będzie strzegł ich przez całe życie, podobnie jak ja – powiedziała żona artysty.

RadioZET.pl/bbc.com