Zamknij

Mariusz Szczygieł o wynikach głosowania na Eurowizji: "To poniżające dla samego wykonawcy"

16.05.2022 12:48
Krystian Ochman/Mariusz Szczygieł
fot. MARCO BERTORELLO/AFP/East News/Mateusz Jagielski/East News

Mariusz Szczygieł zabrał głos w sprawie wyników głosowania na Eurowizji. Pisarz wyjaśnił, dlaczego oczekiwanie wdzięczności od Ukraińców jest niewłaściwe.

Eurowizja 2022 już za nami. Emocje po rywalizacji jeszcze nie opadły. W Polsce szczególną uwagę komentujący przywiązują do wyników głosowania w Ukrainie. Publiczność ukraińska nagrodziła Krystiana Ochmana najwyższą możliwą punktacją, jednak reprezentant Polski nie otrzymał, żadnego punktu od tamtejszego jury.

Eurowizja 2022. Zero punktów od Ukrainy dla Polski w głosowaniu jury

Informacja oburzyła niektórych komentujących w sieci. Poczucie winy pojawiło się także u samych Ukraińców, którzy po ogłoszeniu wyników zaczęli przepraszać za nie Polaków. Sytuacja wywołała szerokie dyskusje na temat tego, co "należy się" naszemu krajowi za pomoc sąsiadom.

Głos w sprawie zabrał znany pisarz, dziennikarz i ceniony reportażysta, Mariusz Szczygieł. Autor Nagrody Nike wyjaśnił na swoim Facebooku, jak zgubne jest pragnienie wdzięczności. Pisarz zaznacza, że pomaganie z oczekiwaniem otrzymania czegoś w zamian, jest wyłącznie karmieniem naszego ego.

Zobacz też: Eurowizja 2022: skandal z udziałem Polski. Manipulowano wynikami głosowania? 

Eurowizja 2022. Mariusz Szczygieł komentuje głosowanie Ukrainy

Szczygieł twierdzi, że komentarze pojawiające się w sieci po Eurowizji są poniżające, dla ich autorów.

Przecież, POWINNI (Ukraińcy - przyp. red.) nam być wdzięczni za pomoc. Do tego natychmiast dołączają trolle, które piszą, że przecież od rzezi wołyńskiej wiadomo… itd., itp. Jak to możliwe, że ci, którzy wypominają Ukraińcom - bo decyzję jury przenoszą oczywiście na cały naród - nieprzyznanie punktów, nie widzą, jak się poniżają? Przecież to nic innego jak gigantyczne skomlenie o lajki.

Jednak według autora "Gottland", "Nie ma" czy "Zrób sobie raj", komentarze zawiedzionych postawą ukraińskiego jury Polaków uwłaczają także samemu Krystianowi Ochmanowi.

Domaganie się przez tak wielu z nas punktów dla Krystiana Ochmana jest też poniżające dla samego wykonawcy. Upupia go, sprawia, że staje się przedmiotem w naszej walce o zaspokojenie ambicji. Politycznych i narcystycznych. Jak ma się czuć wykonawca z tym, że miałby dostać punkty za pomoc uchodźcom, a nie za śpiewanie?

Krystian Ochman zajął podczas Eurowizji 2022 12. miejsce. W głosowaniu widzów otrzymał 105 punktów, co zapewniło mu 9. pozycję. Ukraina była jedynym krajem, który przyznał Polakowi najwyższe noty - 12 punktów, 10 punktów Ochman otrzymał od Wielkiej Brytanii i Irlandii. W głosowaniu jury reprezentant Polski zajął 14. miejsce. Najwięcej punktów (10) przyznało piosence "River" jury z Grecji.