Zamknij

Gwiazda Eurowizji uznana za zdrajczynię. Rosjanie atakują Manizhę i grożą jej w sieci

07.06.2022 13:09
Manizha
fot. instagram.com/manizha/

Manizha ponownie mierzy się z ogromną falą hejtu ze strony Rosjan. Gwiazda Eurowizji 2021 została uznana za zdrajczynię po publikacji jednego z wywiadu, gdzie mówiła o swoim pobycie we Francji. Jak sama wyznała, jej słowa wyrwano z kontekstu. Co się stało?

Manizha to ostatnia reprezentantka Rosji w Konkursie Piosenki Eurowizji. Wszystko wskazuje, że pozostanie nią na lata, ponieważ kraj został wykluczony z imprezy i Europejskiej Unii Nadawców, co uniemożliwia dalsze uczestnictwo w Eurowizji.

Udział piosenkarki w Eurowizji 2021 wywołał ogromne kontrowersje w Rosji, a Manizha otrzymywała nawet groźby śmierci. Okazuje się, że po raz kolejny jest ofiarą hejtu ze strony Rosjan. Wszystko przez błędnie zrozumiany fragment wywiadu. Artystka skomentowała całą sprawę.

Manizha uznana za zdrajczynię. Rosjanie atakują i grożą gwieździe Eurowizji 2021

Manizha ponownie musi mierzyć się z hejtem, groźbami i wyzwiskami ze strony rosyjskich internautów. Rosjanie chcą odwołania jej koncertów w kraju. Piszą podobno również listy do tamtejszego ministerstwa spraw wewnętrznych z prośbą o pociągniecie artystki do odpowiedzialności.

Fala nienawiści wobec Manizhy jest związana z jej ostatnim wywiadem dla petersburskiej gazety „Kommersant”, w którym przyznała, że była niedawno w Paryżu. Jej słowa zostały jednak źle zrozumiane przez rosyjskich internautów. Odczytali to jako zdradę i oskarżyli gwiazdę o ucieczkę z kraju w związku z wojną w Ukrainie i nałożonymi na Rosję sankcjami. Część osób stwierdziła, że Manizha zamieszkała na stałe na terenie Francji.

Okazało się, że prawda jest zupełnie inna. Piosenkarka zdecydowała się wydać oficjalne oświadczenie, gdzie wyjaśniła powody niedawnego wyjazdu do Paryża. Podróż była związana z tragicznymi wydarzeniami w życiu jej siostry.

Moje media społecznościowe po raz kolejny stały się poligonem dla gniewu i nienawiści. (…) Niedawno tam byłam. Ale w tym samym artykule jest napisane czarno na białym: poleciałam tam, aby odwiedzić moją siostrę, która mieszka i pracuje w Paryżu, ponieważ miała koszmarny wypadek samochodowy. Siostra cudem przeżyła, ale straciła bliskiego przyjaciela. Razem z matką zabrałyśmy ją do Moskwy, gdzie pod opieką lekarską wracała do zdrowia – cytuje słowa artystki Onet.

Manizha dodała, że cały czas mieszka w Rosji, ale ma konstytucyjne prawo do swobodnego przemieszczania się. Oprócz tworzenia muzyki, artystka cały czas wspiera potrzebujących w kraju i udziela się charytatywnie na rzecz osób w trudnej sytuacji życiowej.

Wokalistka nie kryje, że nie zgadza się z polityką Federacji Rosyjskiej. W momencie wybuchu wojny w Ukrainie otwarcie skrytykowała działania Putina, pisząc na Instagramie: „Rosja i Ukraina to nie są po prostu dwa państwa. My jesteśmy krewnymi. Wojna między nami to bratobójstwo”.

Kim jest Manizha?

Manizha reprezentowała Rosję na Eurowizji 2021 w Rotterdamie, gdzie zajęła wysokie 9. miejsce z piosenką „Russian Woman”, którą chciała zwrócić uwagę na stereotypizację kobiet w rosyjskim społeczeństwie.

Utwór był szeroko komentowany i krytykowany w kraju za feministyczne przesłanie i mocno zachodni przekaz, dość nietypowy dla Rosji. Artystkę atakowali nawet rosyjscy politycy.

Urodzona w Tadżykistanie 30-letnia Manizha otwarcie przeciwstawia się niesprawiedliwemu traktowaniu kobiet, promuje feminizm i wspiera m.in. społeczność LGBT.

RadioZET.pl/onet.pl