Zamknij

Lider Coldplay zaprosił do wspólnego grania polskie gwiazdy. "To było niesamowite"

05.08.2022 12:06

Chris Martin z Coldplay docenił polskich wykonawców. Muzyk podczas wizyty w Polsce zaprosił Mery Spolsky, Kubę Karasia i Natalię Szroeder do wspólnego jamowania.

Chris Martin
fot. Invision/Invision/East News

Grupa Coldplay zagrała swój ostatni koncert 8 lipca 2022 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Znani muzycy wystąpili w naszym kraju w ramach trasy koncertowej "Music of the Spheres World Tour". Impreza nie obyła się bez wielkich hitów, emocji i wzruszeń.

Kuba Karaś opowiedział w wywiadzie o wyjątkowym spotkaniu z Chrisem Martinem

Wierni fani zespołu przygotowali dla artystów niespodziankę. Podczas wykonywania przez Coldplay utworu "Human Heart" publiczność na Stadionie Narodowym podniosła w górę przygotowane wcześniej papierowe serca.

Przed grupą Coldplay wystąpiła Mery Spolsky, jednak artystka to niejedyna polska gwiazda, która była obecna podczas koncertu na Stadionie Narodowym. O kulisach występu opowiedział Kuba Karaś w rozmowie z Żurnalistą.

Artysta w podcaście zdradził, że wraz z Mery Spolsky i Natalią Szroeder trafili na wspólne after party z Coldplay.

Po koncercie poszliśmy razem z Mery Spolsky na after. Kumplujemy się z nią, mamy wspólny menedżment. Agentka Chrisa Martina powiedziała, że może porozmawiać chwilę.

Lider Coldplay zaprosił do wspólnego grania Mery Spolsky, Kubę Karasia i Natalię Szroeder

Jednak na krótkiej rozmowie i uściskach dłoni się nie skończyło.

Zaprosił nas w 10 osób do hotelu. To było niesamowite. Była tam oddzielna sala, nastroił gitarę i przekazywał nam ją po kolei, mówiąc, że teraz jamujemy. Na miejscu było 10 osób i uwierz mi, że nikt nie wyciągnął telefonu. To są takie momenty, które zostają tylko w twojej głowie jako wspomnienie. Czasami może nie wszystko trzeba uwieczniać.

Chociaż cała trójka polskich artystów może pochwalić się ogromnym talentem i wielkim gronem fanów, spotkanie z liderem Coldplay było dla nich dużym przeżyciem.

Następnego dnia, rozmawiałem z Mery ostatnio, to było tak surrealistyczne przeżycie. To jest bardzo mocna postać, nawet jeśli nie jesteś fanem zespołu, to i tak go znasz.

Fragment rozmowy Żurnalisty i Kuby Karasia możecie znaleźć poniżej: