Zamknij

"Historia i teraźniejszość" krytykuje rocka, ale chwali polski Riverside. Lider zespołu komentuje

12.08.2022 16:52
Przemysław Czarnek/Mariusz Duda
fot. Wojciech Olkusnik/East News/Grzegorz Ksel/REPORTER

"Historia i teraźniejszość" budzi duże kontrowersje także wśród fanów współczesnej muzyki. Podręcznik skomentował lider zespołu Riverside.

"Historia i teraźniejszość" to przedmiot, który już od września tego roku zastąpi dotychczasową "wiedzę o społeczeństwie" oraz "historię". Kontrowersje wzbudza od jakiegoś czasu treść podręcznika, którego fragmenty można znaleźć w sieci.

Książkę stworzył profesor Wojciech Roszkowski, historyk i nauczyciel akademicki, który w przeszłości był europosłem z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Podręcznik został zaakceptowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej i wkrótce zacznie obowiązywać w szkolnym programie.

Wśród kontrowersyjnych fragmentów podręcznika znalazł się zapis, że "Ateiści są ludźmi wierzącymi, tyle że wierzą oni w nieistnienie Boga". Oprócz tego metodę in vitro autor książki nazywa "hodowlą" i zadaje pytanie "kto będzie kochał wyprodukowane w ten sposób dzieci?". W podręczniku pojawia się także określenie "murzyn" odnoszące się do osób czarnoskórych, które zostało uznane przez jednego z ekspertów Rady Języka Polskiego, dr hab. Marek Łaziński, prof. Uniwersytetu Warszawskiego za obraźliwe.

"Historia i teraźniejszość" o muzyce współczesnej. Lider Riverside komentuje

W podręczniku znalazły się także akapity poświęcone muzyce. Z podrozdziału "Przemiany kulturowe" dowiadujemy się między innymi, że muzyka punkowa była prymitywna i wulgarna, a wizerunek punków "dziwaczny". Autor jednak postanowił oddać nieco szacunku współczesnej muzyce i docenił rock symfoniczny. Wśród zespołów zasługujących na uwagę wymienił Yes, Genesis, Emerson, Lake and Palmer, King Crimson, Mike'a Oldfilda, Budkę Suflera, SBB, Exodus, Skaldów oraz Riverside.

Jak się okazuje komplement zawarty w podręczniku skierowany w stronę Riverside wcale nie spodobał się liderowi formacji, Mariuszowi Dudzie. Muzyk stanął w obronie punkowców i stwierdził:

Mój Boże, jak to dobrze, że Pan Roszkowski nie słyszał tej „prymitywnej i wulgarnej” końcówki jednego z utworów zespołu na R. (Słuchać od 4:30) W przeciwnym razie może trafilibyśmy do jakiejś innej dekady innego stylu muzycznego.

Utworu, o którym wspomina Duda, możecie posłuchać poniżej:

Następnie dodał, że w czasach propagandy, w której żyjemy, trudno się dziwić powstaniu takiego podręcznika:

W czasach propagandy, fake newsów i faktów alternatywnych nic mnie już nie dziwi. Nawet nowa znajomość dekad polskiej muzyki. Ale jest to też w jakiś sposób spójne, bo i adekwatne do całej treści merytorycznej tego dzieła. Liczę tylko na świadomość czytelników, że King Crimson i Exodus (A NAWET SKALDOWIE) nie mieli z tym wydawnictwem nic wspólnego.

Podręcznik "Historia i teraźniejszość" krytykuje muzykę rockową

Wcześniej w sieci publikowano inne fragmenty tego samego podręcznika, w której zarzucono muzyce rockowej manipulacje.