Zamknij

Festiwal Artura Rojka poszerza line-up. Skład Great September już dziś robi wrażenie. Kto zagra?

21.06.2022 15:15
Daria Zawiałow
fot. Piotr Porebski/mat.prasowe

Great September 2022 zbliża się wielkimi krokami. Organizatorzy debiutanckiej edycji wydarzenia dołączyli kolejną, pokaźną  listę wykonawców do tegorocznego line-upu.

Great September i jego pierwszy line-up już dziś robi wrażenie. Ralph Kaminski, Julia Wieniawa, Kacperczyk, WaluśKraksaKryzys, Szczyl i wielu innych - blisko 50 artystów i artystek znalazło się w line-upie festiwalu. A to zaledwie połowa z nich.

Great September. Gdzie? Kiedy?

Artur Rojek i Łukasz Minta, twórcy wydarzenia, planują ponad 100 występów, które odbędą się w kilkunastu lokalizacjach w ciągu trzech festiwalowych wieczorów. Gdy dodamy do tego część konferencyjną, a zatem wykłady, panele dyskusyjne, warsztaty i wiele więcej, otrzymamy kompleksowe wydarzenie - Great September Showcase Festival & Conference.

Tym razem do składu nowej imprezy muzycznej na mapie Polski dołącza Daria Zawiałow, Anieli, bryska, Asthma i wielu innych.

Wydarzenie odbędzie się w Łodzi w dniach 15-17 września. Do 31 sierpnia bilety na festiwal będą dostępne na serwisach eBilet oraz Eventim w cenie 129 złotych. Po tej dacie kwota wejściówki wzrośnie.

Great September 2022. Kto dołączył do line-upu festiwalu?

  • Daria Zawiałow - w ostatnich latach jedna z najważniejszych, o ile nie najważniejsza polska wokalistka, o czym świadczy aż dziewięć zdobytych Fryderyków. Jej artystyczny dorobek, osadzony w estetyce muśniętego rockiem ambitnego popu, wzniósł ją na szczyt polskiej sceny ostatniej dekady, na której zaznacza swoją obecność w wyrazisty, pełen charakteru sposób.
  • Ania Leon - jedna z najciekawszych debiutantek ostatnich miesięcy, która elektryzującą hybrydę alternatywy i popu łączy z duszną, momentami mroczną elektroniką, osadzoną w klubowej estetyce.
  • bryska - nie sensacja, a prawdziwe zjawisko na polskiej scenie muzycznej. Jej brzmienie to mariaż indie popu i elektroniki, gdzie syntezatorowe motywy stanowią doskonałe ramy dla chwytliwych tekstów.
  • Jerzyk Krzyżyk - jego muzyka jest pełna kontrastów i skrajności. Nie sposób przypisać mu gatunkowy rodowód i m.in. na tym polega jego siła. Jerzy Krzyżyk nie jest powiewem świeżości. Jest otrzeźwiającym strzałem w twarz, który wyrywa ze stanganacji i przewidywalności.
  • Asthma - już dziś wymienia się go wśród jednego z najbardziej wyrazistych reprezentantów młodej polskiej sceny rapowej, który w przeciwieństwie do wielu jej przedstawicieli, miał kompletnie inny pomysł na siebie. A jest to pomysł niezwykle autorski, bo brzmienie Asthmy uderza bezkompromisowością i zaskakującym slalomem między surowym, oldschoolowym sznytem, a niesamowitą nośnością tekstów i bitów.
  • Barto Katt - człowiek o osobowości barwnej, wszechstronnej i zaskakującej jak kalejdoskop. Przede wszystkim człowiek-orkiestra, który w dziedzinie rapu zajmuje się niemal wszystkim -od nawijania, przez produkcję, aż po djing.
  • Optical Sun – pochodzący z Lublina zespół reprezentuje brzmienia gatunków takich jak sludge metal czy doom metal. Ale to nie wszystko -znakiem rozpoznawczym kapeli są sample ze starych polskich filmów.
  • Anieli - ona - dawno niesłyszana, znana z zespołu Firebirds. On - filar grupy Hey. Razem, Joanna Prykowska i Paweł Krawczyk tworzą muzyczną mieszankę z pogranicza alternatywnego popu, rocka i dream-popu, pełną pewnej niełatwej do opisania gracji. Rozmarzone melodie to zdecydowanie ich znak rozpoznawczy.
  • Bobkovski -artysta, który idzie własną ścieżką i według własnego rytmu, a raczej jego braku, bo Bobkovski bawi się muzyką, romansuje z latami 80. i czerpie z ogromu gatunków, z których bierze to, co chce i wkłada w ramy swojej twórczości – nieograniczonej i przede wszystkim niesamowicie szczerej. Artysta jest jednym z laureatów projektu My Name is Poznań.
  • Shyness!  -Asia Bielawska, Iwona Skwarek, Iga Krzysik i Julia Pacyńska stworzyły girlsband na miarę czasów i wynikających z nich potrzeb. Liryczna mieszanka wybuchowa ubrana w pulsującą elektronikę, gdzie przekaz jest równie ważny, co emocje.
  • Niemoc - jeszcze chwilę temu jeden z najbardziej obiecujących debiutów, dziś czołowy zespół polskiej sceny z pogranicza alternatywy i elektroniki. Wydana w ubiegłym roku kapitalna płyta„Kilka Najlepszych Dni w Życiu” już dziś śmiało może pretendować do miana jednego z najważniejszych albumów obecnej dekady w rodzimej muzyce. Podobnie jak Bobkovski i Shyness!, Niemoc są laureatami projektu My Name is Poznań.
  • Sad Smiles - czterech nastolatków kochających muzykę -jak sami o sobie piszą. A grają muzykę z pogranicza alternatywnego rocka i popu, choć ewidentnie nie lubią być szufladkowani. Mimo młodego wieku, w ich tekstach znaleźć można uniwersalne, słodko-gorzkie i dojrzałe refleksje.
  • Kathia - oniryczne kompozycje i głęboki głos to jej znaki rozpoznawcze. Kathia sama pisze teksty, na koncertach zaś gra na gitarze i pianinie. W 2020 roku ukazała się jej EP-ka „Town”. Od tamtej pory artystka zagrała wiele gigów, między innymi na festiwalu Soundrive. Aktualnie pracuje nad debiutancką płytą.
  • Palmy - pop-rockowy zespół Palmy tworzą bracia Mateusz i Michał Lizińscy, basista Michał Zbąski i perkusista Łukasz Kowalczyk. Ich muzyka to połączenie rozmarzonych gitar i onirycznych brzmień. Idealne, by przenieść się myślami na egzotyczne plaże.
  • Bartek Deryło -swego czasu występował w programieThe Voice of Poland, gdzie dotarł do półfinału. Na koncie ma debiutancki album „Latawce" utrzymany w klimacie alternatywnego popu. Na płycie znalazł się m.in. utwór nagrany z Kamilem Bednarkiem.
  • Syndrom Paryski - poznański zespół połączył w swojej muzyce surowego indie rocka, w którym pobrzmiewają echa amerykańskiej sceny emo oraz elektroniczne akcenty. Piosenki Syndromu Paryskiego określane są mianem „hymnów dla przegranych”, w czym nie ma niczego złego, sądząc po znakomitym odbiorze ich twórczości, zarówno ze strony słuchaczy, jak i krytyków.
  • Klaudia Daliva - pochodzi z Gdańska, ma polskie i filipińskie korzenie. Przy tworzeniu muzyki czerpie całymi garściami ze spuścizny R&B, dodając do niej nowy, świeży kontekst. Do tej pory współpracowała między innymi z Sariusem czy Michałem.
  • Zalia - czyli Julia Zarzecka, szlifowała umiejętności pisania piosenek na uczelni w Londynie, a śpiewu i gry na fortepianie uczyła się w szkole muzycznej. Muzyczne wykształcenie wkłada w intrygujące kompozycje, w których słychać synth-pop czy alternatywny pop.
  • Dziwna Wiosna - jeśli uprawiać muzykę gitarową w 2022 roku, to tylko tak jak Dziwna Wiosna. Warszawskie trio nie próbuje czegokolwiek udawać czy wskrzeszać. Zamiast tego, muzycy odważnie eksperymentują z okołorockową estetyką, w której pobrzmiewają echa wielu innych gatunków.
  • Tony Yoru -Antoni Olech zachwyca możliwościami wokalnymi -potrafi operować falsetem, by innym razem przenieść się na znacznie niższe rejestry. Kiedyś śpiewał w metalcorowym zespole. Opowiada o uniwersalnych słodko-gorzkich historiach. Jak ta w utworze „Złe nawyki”.
  • Daria ze Śląska - lista artystów, którzy poznali się na talencie Darii Ryczek i zaprosili ją do współpracy, robi wrażenie nie tylko po wielkości nazwisk, ale i rozpiętości gatunkowej. Niezależnie od estetyki, Daria Ryczek wnosi do muzyki pierwiastek własnej artystycznej osobowości i przede wszystkim ogrom wokalnej master klasy.
  • Ril Anzy - ich debiutancki singiel „no problems”dobrze zapowiedział kierunek, w którym chcą podążać -gitarowy, bardzo energetyczny i melodyjny. Z muzyką mają do czynienia od lat. Możemy spodziewać się porywającego koncertu.
  • Węże - Kopię ci dół, bo zerwałeś kwiaty / I całą kulturę spisałeś na straty - słychać w ich singlu „Fuck Putin”, wydanym przez Peleton Records. Jest tunawiązania do punka i hardcore’u. Dopiero debiutują, ale na scenie są już od dawna. Trzon grupy tworzą Mateusz Holak oraz Marcin Pyszora.
  • Drewnofromlas -stylistyczna rozpiętość twórczości trójmiejskiej formacji Drewnofromlas robi wrażenie. Z jednej strony mamy do czynienia ze zgrabnym, znakomicie pasującym do siebie połączeniem soulu i jazzu, z drugiej, w ich brzmieniu pobłyskują refleksy reggae, roots czy... muzyki klubowej. Zespół kroczy własną ścieżką, zaskakując słuchaczy i nieustannie dostarczając dźwięków świeżych i niesztampowych.
  • The Bullseyes - na polskiej scenie dawno nie było zespołu mającego tak niestandardowe podejście do muzyki gitarowej. Do alt-rockowego anturażu panowie postanowili dołożyć gigantyczne pokłady energii, nieznośną chwytliwość i nieskrępowane jakimikolwiek zasadami podejście do tekściarstwa.
  • Ta Ukrainka - Anastazja Ivahnenko narobiła niemałego zamieszania na polskiej scenie. Jej muzyka to orzeźwiający ferment, w którym miesza się niebanalny, słodko-gorzki songwriting, inspirowany Taco Hemingwayem czy Marią Peszek, zamknięty w soft popowej estetyce.