Zamknij

Gord Lewis nie żyje. Gitarzysta został znaleziony martwy, policja podejrzewa, że zabił go syn

09.08.2022 10:34

Gord Lewis nie żyje. Współzałożyciel punkowej grupy Teenage Head został znaleziony martwy w mieszkaniu. Policja podejrzewa o morderstwo syna muzyka.

Znicz
fot. shutterstock.com/Zdjęcie poglądowe

Gord Lewis nie żyje. Artysta wraz z gitarzystą Stevem Parkiem, perkusistą Frankiem Venomem i wokalistą Davem Desrochesem założyli w 1975 roku punkowy zespół Teenage Head. Najpopularniejszym wydawnictwem zespołu była płyta "Frantic City", na której znalazły się hity takie jak "Let's Shake" czy "Somethin' on My Mind".

Gord Lewis nie żyje. Gitarzysta Teenage Head został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu

Lewis pełnił w zespole funkcję gitarzysty. Wymyślił również nazwę grupy, która pochodzi od tytułu płyty The Flaming Groovies z 1971 roku. Muzyk zauważył album w pewnym magazynie, nie przesłuchał go, jednak postanowił, że nazwie tak w przyszłości swoją kapelę.

Gord Lewis został znaleziony martwy 7 sierpnia 2022 w swoim mieszkaniu w Hamilton. Miejscowa policja podejrzewa, że śmierć Lewisa nie była przypadkowa. W sprawie trwa śledztwo.

Gord Lewis nie żyje. Zabił go syn?

Mundurowi oskarżają o śmierć Lewsia 41-letniego syna artysty, Jonathana.

Brat gitarzysty Teenage Head, Brian opisał zmarłego jako łagodnego, inspirującego, kochającego i lojalnego mężczyznę.

Grupa Teenage Head opublikowała na Instagramie post, w którym pożegnała przyjaciela.

Jesteśmy zdruzgotani i wciąż próbujemy przetrawić informację o śmierci naszego przyjaciela, kolegi z zespołu, brata Gorda Lewisa. Jesteśmy całym sercem z jego rodziną i wszystkimi osobami, które go znały i kochały. Gord był źródłem siły i inspiracji dla wielu. Odszedł zdecydowanie za wcześnie.

RadioZET.pl/cbc.ca