Zamknij

Eurowizja 2022. Kalush Orchestra dziękuje Polsce i odpowiada na pytania o dyskwalifikację

16.05.2022 13:57
Kalush Orchestra
fot. MARCO BERTORELLO/AFP/East News

Eurowizja 2022. Kalush Orchestra z Ukrainy zwyciężyła 66. edycję rywalizacji. Muzycy podczas konferencji prasowej podziękowali Polakom i odnieśli się do doniesień o ich dyskwalifikacji.

Eurowizja 2022 zapewniła widzom ogrom emocji. 66. konkurs wygrała reprezentacja Ukrainy. Jury i publiczność zdecydowała, że to "Stefania" jest najlepszą piosenką, która wybrzmiała w tym roku w Turynie.

Eurowizja 2022. Kalush Orchestra dziękuje Polsce za wsparcie

Konkurs Piosenki Eurowizji nie obył się bez kontrowersji. Część Polaków jest oburzona brakiem punktów dla naszego kraju od ukraińskiego jury. Trafne spostrzeżenia na temat oczekiwania wdzięczności za pomoc podczas wojny zamieścił na Facebooku Mariusz Szczygieł.

Zwycięzcy Eurowizji 2022, Kalush Orkiestra pojawili się na konferencji prasowej, gdzie odpowiedzieli mediom na nurtujące widzów pytania. W jednej z wypowiedzi padły podziękowania dla Polski.

Zobacz też: Eurowizja 2022: dziadek Krystiana Ochmana komentuje wynik wnuka. „Szokujące” 

Jak cytuje lidera grupy, Interia:

Mieliśmy dobry kontakt z Krystianem. Wykonywaliśmy nową wersję "Stefanii" i występowaliśmy w Warszawie. Chciałbym też przekazać ogromne podziękowania dla Polski za ciągłe wspieranie Ukrainy w wielu różnych aspektach.

Muzyk zdradził również, że reprezentanci Polski, Włoch, Mołdawii i Wielkiej Brytanii byli jego osobistymi faworytami rywalizacji.

Kalush Orchestra mogła zostać zdyskwalifikowana? Co na to zespół?

Włoski dziennikarz spytał muzyków, czy nie bali się dyskwalifikacji. Organizatorzy Eurowizji wiele razy powtarzali, że impreza stroni od polityki. Po finałowym występie lider grupy, Ołeh krzyknął ze sceny "Pomóżcie Mariupolowi, pomóżcie Azowstalowi", co mogło zaprzepaścić ich szanse na wygraną.

Jednak Kalush Orchestra nie bała się żadnych konsekwencji:

Musicie zrozumieć ogromny smutek Ukrainy i z jak ogromnymi problemami się zmagamy, aby zrozumieć, dlaczego te słowa padły podczas naszego występu. Jeśli ceną miałaby być dyskwalifikacja, jesteśmy gotowi ją ponieść, aby pomóc ludziom.

RadioZET.pl/Interia