Zamknij

Dziennikarz zdradził "prawdziwy powód" odwołania koncertów Adele. "Rozpieszczona primadonna"

27.01.2022 10:39
Adele
fot. Adele / Instagram/Ferrari Press/East News

Adele w ostatniej chwili odwołała wyczekiwane koncerty w Los Angeles. Dziennikarz Piers Morgan nie zostawił na artystce suchej nitki.

Adele planowała w ciągu najbliższych tygodni rozpocząć promocję swojego albumu "30". W Las Vegas miały odbyć się pierwsze koncerty, na których fani mogliby usłyszeć na żywo nowy materiał. Wielbiciele Adele byli gotowi zapłacić za tę możliwość krocie. Bilety na trasę, która miała potrwać do połowy kwietnia, u tzw. koników osiągały cenę nawet 30 tysięcy dolarów.

Piers Morgan zaatakował Adele. Poszło o odwołane koncerty

Niestety wydarzenia się nie odbędą. Adele opublikowała na swoim Instagramie nagranie, w którym zalewając się łzami, odwołuje występy. Wokalistka tłumaczyła zaistniałą sytuację pandemią. Artystka wyznała, że połowa jej pracowników przebywa na izolacji. Jakby tego było mało, sytuacja na świecie sprawiła, że ekipie nie udało się też skompletować niezbędnego do zagrania koncertów sprzętu.

W mediach szybko pojawiły się dodatkowe informacje na temat odwołanej trasy. Mówi się, że powodem nie była choroba załogi Adele, ale fakt, że organizator występów nie spełnił wymagań divy. Tłumaczenia Adele nie trafiły między innymi do Piersa Morgana, byłego prezentera "Good Morning Britain". Dziennikarz opublikował tekst w serwisie "The Sun", gdzie nie oszczędził wokalistce mocnych słów.

Piers Morgan zdradził prawdziwy powód odwołanych koncertów Adele

Morgan doniósł, że z wiarygodnych źródeł dowiedział się, jaki był prawdziwy powód odwołania koncertów przez Adele. Dziennikarz twierdzi, że artystka kłóciła się ze scenografką koncertową Esmeraldą Devlin i kobiety nie mogły dojść do porozumienia. Inny redaktor - Scott Roeben miał ujawnić, że Adele nalegała na pozbycie się miejscowego, bardzo zaawansowanego technologicznie systemu oświetleniowego oraz sprzętu wideo. Na jego miejscu chciała umieścić własny.

Takie działanie według Roebena to idealny przepis na katastrofę. Nie tylko podnosi koszty produkcji, ale też zwiększa ryzyko podczas pandemii, kiedy dostawy bywają opóźniane i odwoływane z dnia na dzień.

Morgan twierdzi, że Adele zawiodła fanów. Wielu z nich przemierzyło setki, a nawet tysiące kilometrów, żeby zobaczyć swoją idolkę na żywo.

Ci ludzie wierzyli w nią, bo była dziewczyną z klasy robotniczej, traktowała ich jak równych sobie. Teraz przekształciła się w kolejną oszałamiająco bogatą, uprzywilejowaną, rozpieszczoną primadonnę, która uważa, że może sobie odwołać planowane miesiącami koncerty kilkanaście godzin przed występem, bo nie dostała wszystkiego, czego żądała.

Morgan uważa, że zachowanie Adele to hańba. Porównuje jej działania z Freddiem Mercurym, który ostatkami sił śpiewał dla fanów.

Jeśli Freddie Mercury mógł nagrać album, gdy dosłownie umierał, to Adele mogłaby znaleźć wewnętrzną siłę, żeby zgarnąć 500 tysięcy dolarów za wieczór i zaśpiewać kilka piosenek, nawet jeśli w jej opinii scenografia nie była absolutnie idealna - ironizuje.