Zamknij

Chris Carey nie żyje. 51-latek grał w legendarnych formacjach rockowych

05.10.2022 13:37

Chris Carey nie żyje. Amerykański basista i gitarzysta zmarł w wieku 51 lat. Pożegnał go jego wieloletni przyjaciel Frankie Delmane.

Znicz
fot. shutterstock.com/Zdjęcie poglądowe

Chris Carey nie żyje. Amerykański artysta przez lata występował w rockowych formacjach jako gitarzysta i basista. Można było usłyszeć go także na wokalu.

Chris Carey nie żyje. Muzyk miał 51 lat

O śmierci muzyka poinformował jego wieloletni przyjaciel Frankie Delmane. Twórca nie podał przyczyny śmierci gitarzysty. Carey miał 51 lat.

Jak czytamy w pożegnalnym poście Delmane'a:

Jestem zdruzgotany tą stratą. Nadal próbuję to przetworzyć, ale jestem emocjonalnym wrakiem. Nie mam żadnych słów do przekazania poza ogromnym smutkiem. Chris Carey był moim najlepszym przyjacielem, moją prawą ręka. Nigdy nie rywalizowaliśmy, nie kłóciliśmy się, zazwyczaj mieliśmy to samo zdanie. Był jednym z najkochańszych ludzi, jakich kiedykolwiek znałem, a jego nieobecność jest dla mnie ogromnie bolesna.

Ból bijący z posta na Instagramie Delmane'a faktycznie jest przejmujący. Jak dodaje mężczyzna:

Nie mogę sobie wyobrazić świata bez mojego brata, partnera w muzyce i życiu. Znaczył dla wszystkich, którzy go znali tak wiele, a dla mnie jeszcze więcej.

Chris Carey nie żyje. Muzyk popełnił samobójstwo?

Oprócz tego Frankie Delmane zamieścił na Instagramie słowa, które mogą sugerować, że jego przyjaciel popełnił samobójstwo.

Nikt z nas nie jest winny. Wszyscy dołożyliśmy wszelkich starań, aby upewnić się, że Chris czuł się potrzebny, chciany i kochany. Naprawdę o tym wiedział. Po prostu miał w sobie demony, które do niego wracały.

Chris Carey przez lata grał na basie w heavymetalowej formacji Burning Leather z Portland. Był także członkiem Dead Conspiracy, grającej death/thrash metal oraz punkowej formacji Poison Idea czy ekstremalnego zespołu SkullSplitter.