Zamknij

Łaniewska uważała, że "Smoleńsk" to najważniejszy film, w jakim grała. Mijają 2 lata od jej śmierci

07.12.2022 19:30

Katarzyna Łaniewska wśród swoich licznych ról mogła wymienić między innymi grę w filmie "Smoleńsk". Aktorka za życia uważała, że to najważniejsza produkcja w jej karierze.

Katarzyna Łaniewska
fot. Michal Wozniak/East News

Katarzyna Łaniewska-Błaszczak zmarła 7 grudnia 2020 roku w Warszawie. Dziś mija druga rocznica od odejścia znanej aktorki filmowej oraz teatralnej.

Łaniewska uważała, że "Smoleńsk" to najważniejszy film, w jakim grała

87-latka miała na koncie liczne role. Przez lata występowała na deskach Teatru Polskiego w Warszawie, Teatru Dramatycznego w Warszawie, Teatru Narodowego w Warszawie, Teatrem Ochoty w Warszawie i Teatru Ateneum. Oprócz tego wcielała się w dziesiątki postaci z niezwykle bogatej filmografii.

Łaniewską można było oglądać w produkcjach takich jak "Nikodem Dyzma", "Wszystko o Ewie", "Sublokator" czy "Czterdziestolatek". Cała Polska pokochała aktorkę za rolę Solskiej w serii filmowej "Kogel-mogel" oraz Józefiny Lasek, gospodyni księdza z "Plebanii".

2. rocznica śmierci Katarzyny Łaniewskiej. Aktorka zmarła w wieku 87 lat

Jednak dla aktorki zupełnie inna rola miała największe znaczenie. Jak donosi Onet, Łaniewska opowiadała przed śmiercią, że "najbardziej wyjątkowy film, w jakim zagrała" to "Smoleńsk" Antoniego Krauzego, w którym wcieliła się w Annę Walentynowicz.

SPEŁNIAMY MARZENIA W RADIU ZET. WYŚLIJ ZGŁOSZENIE

Tak duży sentyment wobec roli w produkcji "nagrodzonej" aż siedmioma Wężami, w tym Wielkim Wężem w kategorii najgorszy film roku oraz ocenianej w 2021 roku jako najgorszy film świata wynikał zapewne z poglądów politycznych aktorki.

Łaniewska od 2010 roku chętnie brała udział w miesięcznicach smoleńskich, a nawet została bezpartyjną kandydatką do Senatu z ramienia PiS.

loader

RadioZET.pl/Onet