Zamknij

Wojna w Ukrainie: czy Steven Seagal i Gerard Depardieu nadal wspierają Rosję i Putina?

Sergiusz Kurczuk
02.03.2022 12:37

Steven Seagal i Gerard Depardieu w ostatnich latach dali się poznać jako zwolennicy Rosji i Putina. Czy wojna w Ukrainie zmieniła podejście gwiazdorów?

Władimir Putin, Steven Seagal, Gerard Depardieu
fot. AFP/EAST NEWS

Francuski aktor Gerard Depardieu i amerykański gwiazdor kina akcji Steven Seagal od lat mają obywatelstwo Rosji i są znani ze swoich bliskich kontaktów z Władimirem Putinem. Jakie jest stanowisko kontrowersyjnych artystów w trakcie wojny w Ukrainie?

Wojna w Ukrainie: reakcja Gerard Depardieu

Znany francuski aktor, który wystąpił w takich produkcjach jak "Danton", "Cyrano de Bergerac", "Zielona karta", "Ostatnie metro", czy serii "Asterix i Obelix", od 2013 roku szczyci się obywatelstwem Rosji. Gwiazdor opuścił Francję i zamieszkał w Federacji Rosyjskiej, wielokrotnie pokazując się wspólnie z Władimirem Putinem. Ta postawa wywołała oczywiście spore oburzenie wśród Francuzów i całego świata.

Depardieu kilkukrotnie chwalił publicznie prezydenta Rosji, przez co w wielu kręgach popadł w niełaskę. W jego wypowiedziach pojawiały się też silnie antyukraińskie stwierdzenia sugerujące, że Ukraina jest częścią Rosji. Z tego powodu w 2015 roku władze Ukrainy ogłosiły dla aktora zakaz wjazdu na teren swojego państwa. Jaką postawę prezentuje Depardieu w obliczu wojny w Ukrainie?

Jak podje Onet, aktor skomentował sytuację w rozmowie z AFP. Okazuje się, że potępia działania Putina.

Rosja i Ukraina zawsze były bratnimi krajami. Jestem przeciwny tej bratobójczej wojnie. Mówię: "wstrzymaj ogień i negocjuj".

Jak widać, Depardieu nie jest zadowolony z decyzji wydanej 24 lutego 2022 roku przez Putina o najeździe na Ukrainę. Sugeruje prezydentowi Rosji, by zaprzestał działań zbrojnych i podjął z Wołodymyrem Zełenskim - prezdentem Ukrainy negocjacje. Patrząc na konflikt z dzisiejszej perspektywy, tego typu sytuacja raczej nie będzie miała miejsca.

Fundacja Radia ZET prowadzi akcję pomocową dla osób z Ukrainy

Wojna w Ukrainie: reakcja Stevena Seagala

Innym znanym aktorem silnie powiązany z Rosją i Putinem jest Steven Seagal. Gwiazdor kina akcji w 2017 roku poszedł w ślady Depardieu. Również otrzymał obywatelstwo Federacji Rosyjskiej i również dostał zakaz wjazdu do Ukrainy. Chociaż podobnie jak Depardieu od dawna jest krytykowany za bratanie się z Putinem, w przeciwieństwie do francuskiego aktora nie zamierza potępiać prezydenta Rosji za działania zbrojne przeciwko Ukrainie.

Jak podaje Onet, w rozmowie z Fox News Digital określił Rosję i Ukrainę jako "jedną rodzinę".

Wierzę, że odpowiedzialny jest podmiot zewnętrzny, który wydaje ogromne sumy pieniędzy na propagandę, aby sprowokować oba kraje do niezgody.

Seagal skłania się więc w kierunku narracji rosyjskiej propagandy, zrzucając winę za atak Rosji na Ukrainę na potajemne działania innych sił politycznych - w domyśle świata Zachodu. Wypowiedź aktora spotkała się falą krytyki.

To jednak niejedyna sytuacja wiążąca w ostatnim czasie amerykańskiego gwiazdora z wojną w Ukrainie. W sieci pojawiły się informacje, że Seagal dołączył do rosyjskich sił specjalnych, a aktor rzekomo stacjonuje wraz z rosyjskimi żołnierzami nieopodal Kijowa. Raporty te okazały się jednak fake newsem. 69-letni aktor nie bierze czynnego udziału w inwazji na Ukrainę.

Seagal w 2018 roku został wybrany przez Rosję na specjalnego wysłannika, którego zadaniem było poprawić relacje dyplomatyczne ze Stanami Zjednoczonymi. W roku 2021 aktor dostał legitymację prorosyjskiej partii Sprawiedliwa Rosja - Za Prawdę.

loader

RadioZET.pl/Onet/AFP/Fox News Digital

Rozlicz PIT i przekaż 1 procent Fundacji Radia ZET