Zamknij

Wiadomo, ile Marcin Dorociński zarobi na roli w „Mission: Impossible”. Niezła sumka

25.10.2022 23:31

Kilka dni temu Marcin Dorociński potwierdził to, o czym mówiło się od dłuższego czasu: dostał rolę w kolejnej części słynnego "Mission: Impossible" - a najpewniej kolejnych i zarazem ostatnich dwóch częściach serii. Teraz "Super Express" ujawnił, ile polski aktor ma dostać za pracę na planie filmu z Tomem Cruisem.

Marcin Dorociński
fot. Michal Wozniak/East News/SplashNews.com/East News

Marcin Dorociński podzielił się ostatnio sensacyjną wieścią o tym, że zagra w kolejnych dwóch częściach kultowego filmu z główną rolą Toma Cruise’a: „Mission: Impossible”. Będą to jednocześnie filmy zwieńczające serię, a skoro Dorociński zagrać ma nie w jednej, a dwóch częściach, znaczy to – zdaniem wielu fanów – że jego rola będzie znacząca. Teraz „Super Express” dowiedział się, ile polski aktor ma zarobić na udziale w kolejnej odsłonie MI. To naprawdę niezła suma.

Zobacz także: Jerzy Stuhr wreszcie wytłumaczył, dlaczego prowadził pijany

Wiadomo, ile Marcin Dorociński zarobi na roli w „Mission: Impossible”. Niezła sumka

Jak ustalił „Super Express”, Marcin Dorociński, który obecnie przebywa w Londynie, na planie MI spędzić ma dziesięć dni. Choć wydaje się to dość krótko, to jednak suma, którą ma zgarnąć za tę pracę jest do pozazdroszczenia. Czytamy w tabloidzie, że ma to być aż 150 tysięcy dolarów, czyli około 750 tysięcy złotych. Dla wielu polskich aktorów jest to suma nie do osiągnięcia na planie.

Warto jednak przypomnieć słowa Marcina Dorocińskiego, który ogłaszając swój udział w hitowej produkcji, zdradził, że od kiedy ujawnił swoje aspiracje do kariery zagranicznej, nagrał aż 1200 „self-tape’ów”, czyli krótkich filmowych wizytówek na casting. Niestety, wszystkie z nich przegrał – w tym do obsady innej części MI: „Ghost Protocol”, która, jak wiadomo, miała premierę w 2011 roku. Znaczy to, że Marcin Dorociński włożył naprawdę wiele pracy w to, by wreszcie odnieść sukces. Trzeba więc przyznać, że gaża, którą ma zainkasować za rolę u boku Toma Cruise’a jest w pełni zasłużona.

Dodajmy, że nie jest to jedyny angaż zagraniczny Marcina Dorocińskiego w ostatnim czasie. Już wkrótce zobaczymy polskiego aktora w nowym serialu Netflixa: „Wikingowie – Walhalla”. Role te mogą sprawić, że gwiazdor da się lepiej poznać zagranicznej publice i twórcom filmowym, co zaowocuje kolejnymi ciekawymi propozycjami. I tego Marcinowi Dorocińskiemu życzymy.

loader