Zamknij

Filmy Marvela: Morgan Freeman miał zagrać w "Thorze 4"? Dlaczego tak się nie stało?

20.09.2022 12:49

Twórcy filmu "Thor: Love and Thunder" zdradzili, że początkowo jedną z postaci miał grać "aktor w stylu" Morgana Freemana. Dlaczego zrezygnowano z tego pomysłu?

Morgan Freeman
fot. Invision/Invision/East News

Morgan Freeman w MCU? Mniej więcej tak wyglądał jeden z odrzuconych pomysłów na postać, która pojawiła się w filmie "Thor: Love and Thunder". O którym bohaterze mowa i dlaczego finalnie porzucono tę koncepcję?

"Thor: Love and Thunder" - Morgan Freeman w obsadzie filmu Marvela?

MCU istnieje od niemal 15 lat. W tym czasie Marvel Studios nie tylko wykreowało wiele własnych gwiazd, ale również obsadziło w różnych rolach wcześniej znane legendy kina. Wystarczy, chociażby wymienić Anthony'ego Hopkinsa, Samuela L. Jacksona czy Roberta Redforda. Mało brakowało a na tej liście, pojawiłyby się Morgan Freeman... albo "aktor w jego stylu".

Josh Wilding z portalu ComicBookMovie.com odbył rozmowę z Jake'em Morrisonem - szefem do spraw efektów specjalnych, czuwającym nad filmem "Thor: Love and Thunder". Twórca zdradził, że istniał pomysł na obsadzenie w jednej z ról czołowego hollywoodzkiego aktora, który wcieliłby się w Eternity - boską istotę, która zadebiutowała w produkcji. Dlaczego tak się nie stało?

Cóż… z pewnością przemyśleliśmy wiele różnych opcji, by podjąć tę decyzję. Ale myślę, że wszyscy czuliśmy, że czasami naprawdę mniej znaczy więcej. Zapytałem: "Czy mamy zamiar kogoś obsadzić w tej roli? Czy to finalnie znowu Morgan Freeman zagra w Boga? … Czy zamierzamy to zrobić? Jeśli tak, chciałbym wiedzieć wcześniej, żebym miał czas na przygotowanie wszystkiego".

Finalnie uznano jednak, że nie warto zabierać jednej z finałowych scen głównym bohaterom, po to, by do filmu dodać głosowy występ gościnny legendarnego aktora. Eternity nadal byłby postacią generowaną komputerowo, którą ewentualny gwiazdor miałby dubbingować.

Taika [Waititi] i ludzie z Marvela naprawdę uważali, że ta chwila należy do trójki aktorów. A jeśli nagle wsadzisz jakąś kolejną dużą postać  CGI tam, która wpłynie na pozbycie się mnóstwa dialogów… szczerze mówiąc, może to odwrócić uwagę od ważnej, emocjonalnej sceny.

Z tego powodu zdecydowani się uczynić z Eternity niemal nieobecną mistyczną postać, która się nie odzywa. Bohater jest o wiele bardziej ludzki w komiksach Marvela, w których porozumiewa się z innymi postaciami za pomocą języka. Eternity został stworzony przez Stana Lee i Steve'a Ditko w 1965 roku na kartach "Strange Tales" #138 i od tej pory pełni ważną rolę w kosmologii Domu Pomysłów. Czy jeszcze kiedyś pojawi się w filmach? Przekonamy się za jakiś czas.

"Thor: Love and Thunder": o czym jest film?

Thor przerywa przygody ze Strażnikami Galaktyki, by odnaleźć swój nowy cel. Po drodze wpada na trop złoczyńcy, który morduje bogów. Udaje się do Nowego Asgardu, gdzie spotyka nową Thor, którą okazuje się chorująca na raka Jane Foster. Oba wcielenia Thora łączą siły i wraz z Valkyrie oraz Korgiem wyruszają na pełną niebezpieczeństw wyprawę, by pokonać Gorra the God Butchera wyposażonego w potężną broń. W rolach głównych wystąpili Chris Hemsworth, Natailie Portman, Chris Pratt, Karen Gillan, Tessa Thompson, Dave Bautista, Pom Klementieff, Jaimie Alexander, Matt Damon, Russel Crowe oraz Christian Bale. Produkcja trafiła do kin 8 lipca 2022 roku. Obecnie jest dostępna na Disney+.

loader

RadioZET.pl/ComicBookMovie.com/YouTube

Anthony'ego Hopkinsa