Zamknij

"Spider-Man: No Way Home" miał zakończyć się inaczej? Jakie były pomysły twóców filmu Marvela?

13.01.2022 13:46
Spider-Man: No Way Home - Tom Holland - kasr z filmu Marvela
fot. Album Online/East News

Jak mógł zakończyć się film "Spider-Man: No Way Home"? Scenarzyści produkcji Marvela zdradzili, że pomysłów na finał było kilka.

Mało brakowało, a zakończenie filmu "Spider-Man: No Way Home" wyglądałby zupełnie inaczej. Twórcy ostatniej produkcji Marvela postanowili zdradzić, co mieli w planach.

Spider-Man: No Way Home - zakończenie filmu Marvela miało wyglądać inaczej

Nowe przygody Spider-Mana przyciągnęły do kin rekordową liczbę widzów. Produkcja stworzona przez Marvel Studios i Sony Pictures w dość szybkim czasie znalazła się na liście najlepiej zarabiających filmów w historii kina.

O sukcesie zadecydowała nie tylko gwiazdorska obsada i popularność postaci z komiksów Marvela, ale również nostalgia przywołana dzięki czerpaniu całymi garściami z dwóch poprzednich serii filmów o Spider-Manie. Produkcja została odebrana bardzo pozytywnie przez krytyków filmowych i fanów MCU.

Jak podaje The Wrap, zakończenie filmu mogło jednak wyglądać zupełnie inaczej. Portal odbył rozmowę ze scenarzystami "Spider-Man: No Way Home" - Chrisem McKennem i Erikiem Sommersem. Twórcy opowiedzieli i procesie powstawania finału kasowej produkcji. Sommers przyznał, że nie było łatwo połączyć ze sobą wszystkie elementy fabularne. 

Trzecie akty są zazwyczaj bardzo trudne, ponieważ wiemy, że będą zawierały dużą sekwencję akcji i że wszystko ciągniemy do końca, więc zawsze jest to wyzwanie. Zawsze coś, nad czym pracujesz w trakcie produkcji, próbujesz wygładzić i wyostrzyć. Ten przypadek nie był inny. Powiedziałbym jednak, że ogólnie stopień trudności tego filmu był wyższy, ponieważ mieliśmy więcej ruchomych elementów, mieliśmy te wszystkie różnorodne postacie.

Scenarzysta przyznał, że producenci nie spoczęli na laurach po otrzymaniu scenariusza. Do samego końca zdjęć starali się udoskonalić historię, by była jak najlepsza.

McKenna skomentował natomiast ważny element fabuły filmu - próbę uzdrowienia złoczyńców przez tytułowego herosa, a także konsekwencje, które z tego pomysłu wynikały, w tym najstraszniejsze wydarzenie w życiu Spider-Mana - śmierć ciotki May.

Mieliśmy ruchome elementy, oczywiście, uzdrawianie złoczyńców było tego częścią. To który z nich był głównym złoczyńcą, było pomysłem ewoluującym, ale został dopracowany w fazie przedprodukcyjnej, gdy pozbywaliśmy się pewnych rzeczy i naprawdę zaczęliśmy naprawdę skłaniać się ku idei, by Goblin został głównym antagonistą. A śmierć May jest czymś, co ewoluowało i co uważaliśmy po prostu za konieczne, pod względem fabuły. Uważaliśmy to za organiczne, że poświęcenie w jej kodeksie życia było czymś ważnym i chciałby nauczyć Petera, jak istotna jest ofiara.

Elementem, który również podlegał wielu zmianom było działanie zaklęcia rzuconego przez Doktora Strange'a, które sprowadziło do świata Spider-Mana postacie z innych wymiarów oraz jego konsekwencje. Opowiedział o tym McKenna.

Podczas zdjęć pisaliśmy zastanawialiśmy się nad tym jaki efekt miało zaklęcie, jaki efekt miało pudełko. Wydaje mi się, że to był listopad [2020 roku - przyp. red.], Erik i ja pracowaliśmy nad tym tekstem na ten temat, podczas gdy pisaliśmy kolejne strony scenariusza, kręciliśmy na planie, naprawdę próbując udoskonalić, efekt zaklęcia i pudełka. Jak wyjaśnimy te rzeczy? [...] Ale tak naprawdę jak wiele postaci można umieścić w tym filmie, który ma niemal wszystkie te postacie?... Potem pojawił się pomysł, że zrobimy tak, aby powstrzymać napływ osób ze Spider-verse. Ale kiedy bohater to zrobi i kiedy będzie wiedział, że to ofiara będąca z nim do końca życia? To też się zmieniło, a potem wymyliśmy scenę w kawiarni, w której myślał, że naprawdę tam wejdzie i ujawni, kim jest i wprowadzi dwie ukochane osoby z powrotem do swojego życia, gdy w ostatnim momencie podejmuje ostatnią trudną decyzję swojego życia. To wszystko ewoluowało, gdy trwały już zdjęcia.

Jak widać praca scenarzysty to czasem naprawdę trudny orzech do zgryzienia.

"Spider-Man: No Way Home" - o czym jest nowy film Marvela?

Produkcja "Spider-Man: No Way Home" rozpoczyna się w miejscu, w którym skończył się film "Spider-Man: Far From Home". Cały świat wie, że Peter Parker jest tak naprawdę Spider-Manem, co bardzo negatywnie odbija się na życiu głównego bohatera oraz dwójki jego przyjaciół - MJ i Neda. Zdesperowany postanawia naprawić sytuację, udając się do Doktora Strange'a. Zaklęcie rzucone przez maga zostaje jednak zepsute, co sprowadza na Petera o wiele gorsze kłopoty.

Reżyserem filmu "Spider-Man: Far From Home" jest John Watts. W rolach głównych wystąpili Tom Holland, Alfred Molina, Jamie Foxx, Willem Dafoe, Zendaya, Benedict Cumberbatch, Jacob Batalon, Marisa Tomei, Tony Revolori, J.B. Smoove, Jon Favreau, Rhys Ifans, Thomas Haden Church, Andrew Garfield oraz Tobey Maguire.

RadioZET.pl/The Wrap

Najlepsze filmy superbohaterskie. 10 tytułów, które trzeba znać [Galeria]