Zamknij

"Spider-Man: No Way Home" pobił rekord 2021 roku. Ile zarobił najnowszy film Marvela?

27.12.2021 09:40

Najnowszy film Marvela - "Spider-Man: No Way Home" udowodnił, że mimo pandemii Hollywood może zarabiać kwoty sprzed ery koronawirusa.

Zendaya i Tom Holland
fot. Rex Features/East News

Tydzień po premierze filmu "Spider-Man: No Way Home" pojawiły się dane dotyczące wyniku finansowego produkcji Marvela. Nowe przygody superbohatera przyciągnęły do kin tak wielu widzów, że pobito rekord kasowy roku 2021 i wytwórni Sony Pictures.

"Spider-Man: No Way Home" z rekordowym wynikiem finansowym

O tym, że trzecia część solowych przygód Spider-Mana będzie sukcesem, było wiadomo od dawna. Dane dotyczące zarobków "Spider-Man: No Way Home" z premierowego weekendu potwierdziły przypuszczenia. Nikt chyba jednak nie spodziewał się, że w dobie pandemii może paść suma, jak z czasów przed koronawirusem.

Za kilka miesięcy miną dwa lata od ogłoszenia światowej epidemii COVID-19. W tym trudnym czasie ucierpiało wiele gałęzi gospodarki, w tym również branża filmowa. Ograniczenia na planach filmowych miały wpływ na opóźnienia w harmonogramach produkcji, a zamknięte kina sprawiły, że dystrybutorzy zdecydowali się przenieść premiery na późniejsze terminy. Przestój negatywnie odbił się na twórcach, aktorach oraz widzach.

Chociaż obecnie branża filmowa powoli wychodzi z kryzysu, istnieje wielu widzów, którzy wolą nie ryzykować i nie uczęszczać do miejsc, takich jak kina, w których ryzyko zarażenia się koronawirusem jest zwiększone, tym bardziej że obecnie szaleje kolejny wariant COVID-19 o nazwie omnikron.

Film "Spider-Man: No Way Home" może jednak poszczycić się wynikiem finansowym jak sprzed czasów pandemii. Jak podaje The Hollywood Reporter, produkcja pobiła rekord 2021 roku oraz rekord wytwórni Sony Pictures, zarabiając w światowym box office ponad miliard dolarów w ciągu 12 dni od premiery. Jednocześnie film stał się trzecim tytułem, który dotarł do pułapu do miliarda dolarów w takim wycinku czasu.

Ten sukces sprawił, że gwiazdor filmu - Tom Holland, uznał występ w "Spider-Man: No Way Home" za szczytowe osiągnięcie swojej kariery.

Jeśli mam być szczery, nie sądzę, żeby cokolwiek kiedykolwiek temu dorównało — to jest szczyt… Szkoda tylko, że stało się, to gdy mam tylko 25 lat.

Wygląda więc na to, że kino wcale nie umarło. Po prostu, aby przyciągnąć do na sale kinowe tak dużą publiczność, trzeba widzów odpowiednio produkcją zainteresować, co osoby odpowiedzialne za marketing "Spider-Man: No Way Home" zrobiły perfekcyjnie, udowadniając, że doskonale znają grupę docelową serii o Spider-Manie.

"Spider-Man: No Way Home" - o czym jest nowy film Marvela?

Produkcja "Spider-Man: No Way Home" rozpoczyna się w miejscu, w którym skończył się film "Spider-Man: Far From Home". Cały świat wie, że Peter Parker jest tak naprawdę Spider-Manem, co bardzo negatywnie odbija się na życiu głównego bohatera oraz dwójki jego przyjaciół - MJ i Neda. Zdesperowany postanawia naprawić sytuację, udając się do Doktora Strange'a. Zaklęcie rzucone przez maga zostaje jednak zepsute, co sprowadza na Petera o wiele gorsze kłopoty.

Reżyserem filmu "Spider-Man: Far From Home" jest John Watts. W rolach głównych wystąpili Tom Holland, Alfred Molina, Jamie Foxx, Willem Dafoe, Zendaya, Benedict Cumberbatch, Jacob Batalon, Marisa Tomei, Tony Revolori, J.B. Smoove, Jon Favreau, Rhys Ifans, Thomas Haden Church, Andrew Garfield oraz Tobey Maguire.

loader

RadioZET.pl/The Hollywood Reporter