Zamknij

"Spider-Man: No Way Home" z rekordowym wynikem finansowym. Ile zarobił film Marvela?

20.12.2021 10:29

"Spider-Man: No Way Home" trafił do kin 17 grudnia 2021 roku. Produkcja z miejsca stała się hitem. Film pobił rekordy finansowe poprzednich produkcji MCU. Pierwsze miejsce na podium wciąż należy jednak do "Avengers: Endgame".

Tom Holland
fot. Xavier Collin/Image Press Agency/Splash News / SplashNews.com/Ea

Najbardziej wyczekiwany film Marvel Studios 2021 roku trafił w końcu do kin. Produkcja cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród widzów, co przekłada się na wyniki finansowe dotyczące premierowego weekendu. "Spider-Man: No Way Home" zarobił już wystarczająco dużo, by okrzyknąć go trzecim najbardziej kasowym filmem MCU.

"Spider-Man: No Way Home" - rekord kasowy filmu Marvela

O tym, że "Spider-Man: No Way Home" odniesie ogromny sukces, było wiadomo na wiele miesięcy przed premierą. Wokół produkcji krążyło wiele prawdopodobnych plotek, które tylko podgrzewały atmosferę i tym samym przekładały się na naturalnie generowany marketing.

Tak jak nie zaskoczyły przewidywane występy gościnne, tak samo nie było niespodzianki jeśli chodzi o zarobki "Spider-Man: No Way Home". Jak podaje The Hollywood Reporter, w premierowy weekend produkcja Sony Pictures i Marvel Studios zgarnęła 253 miliony dolarów w Stanach Zjednoczonych i 587,2 milionów dolarów w skali globalnej. Prezes Sony Pictures Motion Picture Group - Tom Rothman, cieszył się z wyniku w oficjalnym oświadczeniu.

Historyczne globalne wyniki "Spider-Man: No Way Home" z tego weekendu, w obliczu wielu wyzwań, potwierdzają niezrównany wpływ kulturowy, jaki mogą mieć filmy wydawane wyłącznie w kinach, jeśli są tworzone i sprzedawane z odpowiednią wizją i determinacją.

Trudno się nie zgodzić, biorąc pod uwagę, jak w ciągu trwania pandemii koronawirusa wyglądały wyniki finansowe większości produkcji. Wielu widzów bało się chodzić do kina w trakcie światowej epidemii i poczekać do wypuszczenia danej produkcji w edycji domowej. Z tego powodu szefowie Warner Bros. Pictures podjęli decyzję, że wiele filmów z 2021 roku trafi jednocześnie na duże ekrany i na platformę HBO Max.

Dla porównania "Black Widow" zarobiła 379,5 milionów dolarów - jest to wynik finalny, zarejestrowany po zdjęciu filmu z afisza. Warto też pamiętać, że produkcja od dnia kinowej premiery była również dostępna za dodatkową opłatą na platformie Disney+. Światowy wynik finansowy filmu "Shang-Chi i Legenda Dziesięciu Pierścieni" wyniósł natomiast 432,2 milionów dolarów. Skala jest więc nieporównywalna i świadczy o tym, że istnieją produkcje, które pomimo pandemii potrafią przyciągać do kin taką samą liczbę widzów, jak przed 2 laty.

Warto też wziąć pod uwagę bardzo wysokie noty "Spider-Man: No Way Home" od krytyków filmowych, co zapewne stanowiło kolejny czynnik przyciągający widzów do kina, chociaż w przypadku tej produkcji, zapewne był to najsłabszy środek marketingowy. Trzecia część serii przygód Spider-Mana pobiła też rekord "Avengers" - 207,44 milionów dolarów, stając się trzecim najlepiej zarabiającym filmem Marvela w historii. "Avengers: Infinity War" może poszczycić się wynikiem wynoszącym 257,7 milionów dolarów. Niekwestionowanym liderem jest natomiast "Avengers: Endgame" z 357,1 milionami dolarów na koncie z pierwszego weekendu wyświetlania.

"Spider-Man: No Way Home" - o czym jest nowy film Marvela?

Produkcja "Spider-Man: No Way Home" rozpoczyna się w miejscu, w którym skończył się film "Spider-Man: Far From Home". Cały świat wie, że Peter Parker jest tak naprawdę Spider-Manem, co bardzo negatywnie odbija się na życiu głównego bohatera oraz dwójki jego przyjaciół - MJ i Neda. Zdesperowany postanawia naprawić sytuację, udając się do Doktora Strange'a. Zaklęcie rzucone przez maga zostaje jednak zepsute, co sprowadza na Petera o wiele gorsze kłopoty.

Reżyserem filmu "Spider-Man: Far From Home" jest John Watts. W rolach głównych wystąpili Tom Holland, Alfred Molina, Jamie Foxx, Willem Dafoe, Zendaya, Benedict Cumberbatch, Jacob Batalon, Marisa Tomei, Tony Revolori, J.B. Smoove, Jon Favreau, Rhys Ifans, Thomas Haden Church, Andrew Garfield oraz Tobey Maguire. 

RadioZET.pl/The Hollywood Reporter