Zamknij

"Morbius": najgorsza scena po napisach w historii Marvela trafiła do sieci [WIDEO]

17.05.2022 12:57
Morbius - Jared Leto - kadr z filmu Marvela
fot. Sony Pictures Entertainment (SPE/Collection Christophel/East News

W sieci pojawiła się scena po napisach z filmu "Morbius". Przez wielu fanów, podobnie jak sama produkcja, jest uważana za najgorszą w historii filmów Marvela.

W internecie można zobaczyć scenę po napisach z filmu "Morbius", w której Jared Leto rozmawia Michaelem Keatonem. Co mówi na temat przyszłości uniwersum Marvela od Sony Pictures?

"Morbius": scena po napisach z filmu Marvela [WIDEO]

Od 2018 roku Sony, posiadające prawa do postaci Spider-Mana próbuje budować swoje własne filmowe uniwersum Marvela, skupiające się wokół przeciwników pajęczego herosa. Do tej pory ukazały się trzy filmy, rozgrywające się w tym samym świecie - dwie części "Venoma" i długo wyczekiwany "Morbius".

Produkcja o żywym wampirze z Jaredem Leto w roli głównej nie okazała się wielkim hitem. Według Rotten Tomatoes film został ocieniony przez krytyków na 16% świeżości. Zwykli widzowie byli hojniejsi, bo dali mu aż 71% świeżości, chociaż nie brakuje głosów krytyki na temat "Morbiusa". Pojawia się w nim bowiem wiele naprawdę kiepskich elementów, nad którymi trudno przejść do porządku dziennego.

Jednym z nich jest scena po napisach, która sprawia wrażenie upchniętej na siłę i bezsensownej. W pierwszym ukrytym fragmencie widzimy, że grany przez Keatona Adrian Toomes znany jako Vulture z serii filmów o Spider-Manie niespodziewanie trafia do rzeczywistości z "Morbiusa". W drugiej części sceny po napsiach, (tej, która trafiła do sieci) dochodzi do spotkania Vulture'a z Morbiusem.

Pomijając już grę aktorską w tym fragmencie, fani zastanawiają się, dlaczego Toomes, zamiast szukać ucieczki z obcego wymiaru, postanawia łączyć siły z poszukiwanym przez służby żywym wampirem i przede wszystkim skąd ma dokładnie taki sam kostium, jak z filmu "Spider-Man: Homecoming".

"Morbius": co scena po napisach oznacza dla kolejnych filmów Sony?

Sony oczywiście miało cel w tego typu scenie, zapowiadając, że w przyszłości zobaczymy kinową wersję drużyny złoczyńców znaną w komiksach Marvela jako Sinister Six. Do filmowego wcielenia grupy oprócz Morbiusa, Vulture'a i prawdopodobnie Venoma, zapewne należeć będzie również Kraven, o którym film obecnie jest w fazie produkcji. Pytanie tylko, z kim będą walczyć, skoro w świecie Sony nie istnieje Spider-Man?

Tak czy inaczej, obecność Keatona w filmie Sony zdenerwowała wielu widzów, którzy poczuli się oszukani. Pierwsze zwiastuny sugerowały połączenie światów Marvel Studios i Sony Pictures. Promocja filmu "Spider-Man: No Way Home" zdradziła, że dzięki koncepcji multiwersum dojdzie do chwilowego połączenia kilku innych światów. "Morbius" wszedł jednak do kin kilka miesięcy po premierze trzeciej części przygód pajęczego herosa, więc obecność Vulture'a w produkcji Sony jest wyjaśniona połowicznie. Postać miała więc służyć przyciągnięciu widzów do kin. Chaotyczne i niespójne uniwersum Sony ma się więc nijak do przemyślanego w każdym calu świata MCU.

Po wielu zmianach terminu premiery "Morbiusa", produkcja trafiła do kin 1 kwietnia 2022 roku. Oprócz Leto i Keatona w obsadzie pojawili się Adria Arjona, Matt Smith, Archie Renaux, Charlie Shotwell, Abraham Popoola, Jared Harris, Tyrese Gibson i Corey Johnson.

RadioZET.pl/Twitter