Zamknij

"Mała Syrenka": piewszy zwiastun filmu Disneya wywołał negatywne reakcje rasistów

12.09.2022 12:16

Aktorska wersja "Małej Syrenki" po raz kolejny rozsierdziła rasistów. Fani Halle Bailey postanowili bronić aktorki, która wciela się w Arielkę.

Mała Syrenka - Halle Bailey - kadr z filmu Disneya
fot. Disney/materiały prasowe

"Mała Syrenka" Disneya doczekała się nowej wersji. Nadchodzący film po raz kolejny wywołał oburzenie rasistów, którzy nie godzą się, by tytułową postać grała czarnoskóra aktorka.

"Mała Syrenka": pierwszy zwiastun filmu Disneya zdenerwował rasistów

Disney od kilku lat podąża torem opowiadania klasycznych animacji w zupełnie nowy sposób. Z tego powodu powstają aktorskie wersje najsłynniejszych bajek wytwórni. W kolejce na premierę czeka kilka tytułów. Wśród nich znajduje się "Mała Syrenka".

Kiedy kilka lat temu ogłoszono, że w rolę Arielki wcieli się Halle Bailey, pojawiło się bardzo dużo negatywnych komentarzy dotyczących castingu. Większość skupiła się na kolorze skóry aktorki. "Fani" disneyowskiej adaptacji bajki Hansa Christiana Andersena uznali, że Arielka nie może być czarnoskóra.

Podczas wydarzenia D23 2022 zaprezentowano pierwszy zwiastun nowej "Małej Syrenki", w którym mieliśmy okazję zobaczyć Bailey w tytułowej roli.

Mimo że temat koloru skóry odtwórczyni Arielki był wałkowany już kilkukrotnie, zwiastun ponownie sprawił, że w sieci pojawiły się rasistowskie komentarze osób, które uważają, że syrenka nie może mieć innego koloru skóry niż biały.

Na szczęście w obronie Bailey stanęło wielu prawdziwych fanów, którzy postanowili bronić aktorki za pośrednictwem tweetów.

Halle Bailey jako Arielka. Ona ZJE tę rolę na śniadanie. Po prostu wow.

Ten film będzie miał wielki wpływ na dzieci, zwłaszcza na czarne dziewczynki… Jestem bardzo podekscytowana.

Halle na scenie dostała owację na stojąco.

Dla całego pokolenia dzieci Halle Bailey będzie ich Ariellą i bardzo mi się to podoba!

HALLE BAILEY TO MOJA ARIELKA

Czy autorzy wszystkich negatywnych komentarzy są rasistami spod znaku Ku Klux Klanu? Zapewne nie, ale nawet jeśli w większości przemawia przez nich nieuświadomiony rasizm, nie świadczy to zbyt dobrze o świadomości części internautów. Oczywiście zerwanie z ikonografią, do której miliony osób były przyzwyczajone, może być szokiem, ale warto pamiętać, że mowa tu o fikcyjnej postaci. Poza tym oryginalny film z 1989 roku nie przestanie istnieć po premierze aktorskiego remake'u, więc trudno znaleźć usprawiedliwienie dla osób, którym casting się nie podoba tylko dlatego, że bohaterka będzie miała kolor skóry inny niż biały. Ten aspekt nie ma kompletnie żadnego znaczenia dla fabuły i nie definiuje postaci.

Argumenty o konieczności trzymania się oryginału również są bezzasadne, ponieważ Andersen nie określił, jakiego koloru skóry jest bohaterka, a fakt, że przez setki lat opowieść przepuszczano przez perspektywę białych ludzi, nie oznacza, że jest to jedyna słuszna interpretacja bajki, która tak naprawdę opowiada o uniwersalnym zjawisku, jakim jest miłość. Bailey powinna być więc oceniana w roli wyłącznie pod kątem aktorskim i zajawka zaprezentowana przez Disneya zdaje się potwierdzać, że jej angaż był znakomitym wyborem.

"Mała Syrenka": kiedy premiera aktorskiej wersji bajki Disneya?

Za produkcję odpowiada Rob Marshall - reżyser oscarowego musicalu "Chicago". To nie pierwsza współpraca filmowca z Disneyem, bo w 2014 roku stworzył "Mary Poppins powraca". Scenariusz napisała natomiast Jane Goldman, pracująca przy takich filmach jak seria "X-Men", horror "Kobieta w czerni" oraz "Kick-Ass". Nowa "Mała Syrenka" trafi do kin już 26 maja 2023 roku.

loader

RadioZET.pl/Twitter