Zamknij

"Mała Syrenka": Halle Bailey to nie pierwsza czarnoskóra syrena Disneya. Rasiści znowu się ośmieszyli

22.09.2022 13:40
MAła Syrenka - Halle Baile - kadr z filmu Disneya
fot. Disney/materiały prasowe

Zapowiedź aktorskiej wersji "Małej Syrenki" z Halle Bailey rozjuszyła rasistów. Okazuje się, że aktorka wcale nie będzie pierwszą czarnoskórą syreną Disneya.

Od jakiegoś czasu trwa nagonka na Disneya za obsadzenie w roli Arielki w aktorskiej wersji "Małej Syrenki" Halle Bailey. Część osób twierdzi, że tytułowa bohaterka nie może być czarnoskóra, powołując się przy tym na animowany oryginał. Sęk w tym, że Disney stworzył czarnoskórą syrenę na długo przed pomysłem na remake.

"Mała Syrenka": Halle Bailey nie gra pierwszej czarnoskórej syreny Disneya

Od kiedy do sieci trafił teaser aktorskiej wersji "Małej Syrenki" nie cichną głosy krytyki. Zapowiedź dostała rekordową liczbę kciuków w dół w serwisie YouTube, a w serwisach społecznościowych trenduje hasztag #NotMyAriel (Nie moja Arielka). Najczęstszym argumentem przeciwko obsadzeniu w tytułowej roli czarnoskórej aktorki jest oryginalna animacja z 1989 roku, w którym syrena miała biały kolor skóry.

Jak zwykle w tego typu przypadkach bywa, najgłośniej krzyczą ci, którzy nawet nie zagłębili się broniony przez siebie temat. Użytkownik Reddita Peter Porky udostępnił w serwisie kadr z serialu animowanego Disneya z 1991 roku pod tytułem "Mała Syrenka", będącego kontynuacją kultowego filmu. Internauta zamieścił ujęcie z jednego z odcinków, w którym Arielka spotyka syrenę o imieniu Gabrielle. Jak widać na poniższym screenie, postać jest czarnoskóra.

Reddit/print screen
fot.

foto: Reddit/print screen

W "Małej Syrence" (1991) Arielka spotyka afrykańską syrenę z Wybrzeża Kości Słoniowej. To dlatego, że syreny są fikcyjne i mogą być czarne.

Nawet jeśli "fani" powoływali się na fakt, że w animacji Disneya nie było czarnoskórych syren, więc Arielka nie może mieć innego koloru skóry niż biały (co w zasadzie żadnym argumentem nie jest), to powyższy kadr obala ich twierdzenie. Smutna prawda jest niestety taka, że przez hejterów pomysłu Disneya przemawia rasizm. Jeżeli kolor skóry danej postaci jest dla kogoś problemem, inaczej tego typu zachowania nazwać nie można.

Tymczasem czarnoskóra Arielka została bardzo dobrze przyjęta przez dziewczynki, które mogą się utożsamić z nową wersją postaci. Czy Disney w tym przypadku rzeczywiście "promuje lewackie ideologie"? Czy mamy do czynienia z przykładem mitycznego "marksizmu kulturowego", którym podobno nasączony jest Zachód? Nic z tych rzeczy. Szefowie wytwórni doskonale wiedzą jak prezentują się dane demograficzne odbiorców, szczególnie na rynku amerykańskim. Coraz częściej w statystykach pojawiają się osoby czarnoskóre, więc Disney, chcąc do nich dotrzeć, decyduje się zróżnicowanie etniczne bohaterów. 

Rasiści jak zwykle się ośmieszyli, ale zapewne nie będzie to ich ostatnie słowo. Z dużym prawdopodobieństwem założyć można, że w dniu premiery nowej "Małej Syrenki" pojawi się masa negatywnych recenzji wystawionych przez hejterów na popularnych portalach filmowych. Z takim samym prawdopodobieństwem zakładać można, że większość tych ocen wystawią osoby, które nawet nie widziały filmu, a największym zarzutem w kierunku twórców będzie kolor skóry głównej bohaterki. 

"Mała Syrenka": kiedy premiera aktorskiej wersji bajki Disneya?

Za produkcję odpowiada Rob Marshall - reżyser oscarowego musicalu "Chicago". To nie pierwsza współpraca filmowca z Disneyem, bo w 2014 roku stworzył "Mary Poppins powraca". Scenariusz napisała natomiast Jane Goldman, pracująca przy takich filmach jak seria "X-Men", horror "Kobieta w czerni" oraz "Kick-Ass". Nowa "Mała Syrenka" trafi do kin już 26 maja 2023 roku.

RadioZET.pl/Reddit