Zamknij

Daniel Kaluuya zostanie nowym Jamesem Bondem? Oscar znacznie zwiększył szanse aktora

29.04.2021 08:46

Kto zostanie nowym Bondem? Dzięki zwycięstwu na Oscarach 2021 znacznie wzrosły szanse Daniela Kaluui. Czy to właśnie on zastąpi Daniela Craiga?

Daniel Kaluuya
fot. Pool AP/Associated Press/East News

Daniel Kaluuya zdobywając Oscara 2021 sprawił, że jest bliższy zagrania nowego Jamesa Bonda niż kiedykolwiek wcześniej. Czy gwiazdor "Uciekaj!", "Black Panthera" oraz filmu "Judasz i czarny mesjasz" zostanie kolejnym odtwórcą agenta 007?

James Bond - Daniel Kaluuya nowym agentem 007?

Poziom nominowanych do Oscarów 2021 był bardzo wyrównany. Do samego końca nie było wiadomo, które filmy zwyciężą statuetki. W kategorii Najlepszy aktor drugoplanowy wygrał Daniel Kaluuya za rolę Freda Hamptona w filmie "Judasz i czarny mesjasz" Shaki Kinga.

Jak podaje Express, zwycięstwo zagwarantowało Kaluui znacznie większe szanse na rolę Jamesa Bonda. Dotychczasowy kurs aktora wynosił 40/1. Obecnie Kaluuya uplasował się z szansą 20/1. Chociaż Oscar znacznie pomógł gwiazdorowi, należy pamiętać, że przed nim znajduje się długa lista nazwisk, które stoją w kolejce do roli agenta 007. Wśród kandydatów pojawili się między innymi Idris Elba, Tom Hardy, Regé-Jean Page, Richard Madden, Cillian Murphy, Michael Fassbender, Michael B. Jordan, Henry Cavill, Tom Hiddleston, Riz Ahmed, Henry Golding oraz Gillian Anderson.

Czy Kaluuya rzeczywiście wcieli się w Jamesa Bonda? Ciężko przewidywać w tak nieprzewidywalnej materii. Na pewno Oscar otworzył mu wiele nowych ciekawych propozycji, więc nawet jeśli finalnie nie wcieli się w kultowego szpiega MI6, zapewne da znać o swoim talencie aktorskim w innych produkcjach.

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku

loader

"Nie czas umierać" - kiedy premiera?

Zanim jednak poznamy nowego odtwórcę Jamesa Bonda, zobaczymy długo wyczekiwany film pod tytułem "Nie czas umierać", w którym Daniel Craig po raz ostatni wystąpi jako agent 007. Premiera produkcji była wielokrotnie przekładana z bardzo różnych powodów. Ostatnim z nich jest oczywiście pandemia koronawirusa. Film w reżyserii Cary'ego Fukunagi z Ramim Malekiem, Léą Seydoux i Aną de Armas w rolach głównych trafi do kin 30 września 2021 roku.

RadioZET.pl/Express
Rozlicz PIT i przekaż 1 procent Fundacji Radia ZET