Zamknij

Ignacy Gogolewski kończy karierę. Wielkiemu aktorowi przeszkodził koronawirus

03.11.2020 10:42
Ignacy Goglewski
fot. Michal Wozniak/East News

Ignacy Gogolewski, legendarny aktor filmowy i teatralny znany widzom między innymi z "Chłopów" i "Na dobre i na złe", poinformował o zakończeniu kariery. Z wielbicielami pożegnał się w liście, w którym wspomniał o koronawirusie.

Ignacy Gogolewski kończy karierę. Jeden z największych aktorów teatralnych, uwielbiany przez widzów także za role filmowe i telewizyjne, zdecydował się na aktorską emeryturę w imponującym wieku 89 lat. Jest bez wątpienia jedną z wybitnych postaci krajowej kinematografii oraz sztuki teatralnej. Zadebiutował w 1953 roku rolą w sztuce "Sen nocy letniej", ale jego pierwszą zawodową rolą był występ w "Lalce". Medialną popularność zyskał dzięki kreacji Antka Boryny w "Chłopach" Jana Rybkowskiego. Na swoim koncie ma także role między innymi w "Hrabinie Cosel", ostatni raz na ekranie mogliśmy oglądać go w 2019 roku w filmie "Klecha". Wielbiciele seriali doskonale pamiętają aktora jako Franciszka z "Na dobre i na złe".

Gogolewski był dyrektorem teatru w Lublinie, jest także autorem książki "Wszyscy jesteśmy aktorami". Przez środowisko bywa nazywany jednym z ostatnich przedstawicieli klasycznej szkoły aktorskiej, podkreśla się jego umiejętność intonowania słów, modulacji głosu i pracy z tekstem. Niestety, niedane nam już będzie oglądanie talentu pana Ignacego. Artysta postanowił zakończyć karierę, a wielbicieli i współpracowników pożegnał w liście, który przytoczył "Super Express".

ZOBACZ TAKŻE:  Sean Connery nie żyje. Legendarny aktor, odtwórca roli Jamesa Bonda miał 90 lat

Ignacy Gogolewski kończy karierę. Wybitny aktor napisał o koronawirusie

W "Super Expresie" pojawiły się fragmenty listu, w którym Ignacy Gogolewski ogłasza zakończenie kariery. Aktor sam poinformował, że wolałby pożegnać się w inny sposób, ale uniemożliwia to pandemia koronawirusa.

- Drodzy, cieszę się, że choć kilka sezonów mogłem przebywać z Wami, w cudownej i twórczej atmosferze Teatru Polonia, pod adresem Marszałkowska 56. Notabene, jako chłopak chodziłem tam do kina (...) Teatr żyje, jak długo gra, nawet dla ograniczonej epidemią garstki widzów. Zróbmy wszystko, aby teatralne sale wypełniły się najszybciej, jak będzie to możliwe. Wtedy ze wzruszeniem zasiądę na widowni Teatru Polonia czy Och Teatru, pamiętając o wszystkich emocjach, które dzięki Wam i razem z Wami tu przeżyłem - czytamy.

Gogolewski nie ukrywał, że bardzo chciałby się spotkać z przyjaciółmi i współpracownikami,

- Szkoda, że nie mogliśmy się spotkać w wielopokoleniowym gronie na jubileuszowym wieczorze, ale przecież każdy z nas ma swój osobisty teatralny raptularz, w którym artystyczne i środowiskowe działania Fundacji Krystyny Jandy na Rzecz Kultury mają zupełnie osobne miejsce - podsumował.

Dziękujemy za ogromną ilość doskonałych aktorskich kreacji i życzymy wszystkiego dobrego.

ZOBACZ TAKŻE: Witold Sadowy jest gejem. Najstarszy polski aktor dokonał coming outu

Ignacy Gogolewski
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/ EAST NEWS