Zamknij

Harvey Weinstein napadł Polkę. Miała wtedy tylko 16 lat: "To jest normalne"

17.08.2022 11:58
Kaja Sokoła
fot. Bartosz Krupa/East News

Harvey Weinstein wykorzystał seksualnie polską modelkę Kaję Sokołę. Kobieta miała wówczas 16 lat. Usłyszała od producenta, że to, co ją spotkało, jest normalne.

Harvey Weinstein - słynny producent z Hollywood, który został skazany na 23 lata więzienia za wymuszenie stosunku seksualnego na swojej asystentce i gwałt na młodej aktorce, został oskarżony przez polską modelkę, Kaję Sokołę o napaść. Kobieta miała wówczas 16 lat. Podzieliła się traumatycznymi wspomnieniami w nowym wywiadzie.

Harvey Weinstein napadł na Kaję Sokołę

O tym, że polska modelka padła ofiarą Weinsteina, było głośno już w roku 2019. Kobieta dołączyła do szeregu oskarżycielek, które zarzuciły producentowi liczne przestępstwa seksualne. Jest najmłodszą spośród ofiar słynnego filmowca. Sokoła udzieliła niedawno wywiadu dla Rolling Stone, w którym wyznała, jak wygląda przykra sytuacja.

Doszło do niej w 2002 roku, kiedy Sokoła miała 16 lat. Była już wtedy modelką pracującą dla agencji NEXT Model Management. Marzyła o karierze aktorki, więc wybrała się na imprezę, gdzie poznała Weinsteina.

Ludzie biorący udział w imprezie mówili: "To jest król Hollywood i może sprawić, że wszystko się wydarzy". Powiedział: "Jeśli chcesz zostać aktorką, widzę, że masz potencjał, ale chciałbym się z tobą spotkać na lunchu i wszystko omówić". Oczywiście usłyszałam: "Nie wychodź na lunche. Ludzie mogą dodać do twoich drinków różnego rodzaju narkotyki". Ale lunch wydawał mi się bezpieczny.

Jak wynika ze złożonego w 2019 roku oskarżenia przeciwko Weinsteinowi, Sokoła dała szefowi firmy Miramax swój numer telefonu. Producent trzy dni później odebrał ją i wspólnie pojechali na posiłek. W samochodzie zapytał ją o wiek. Sokoła powiedziała prawdę. Kierowca zawiózł ich do apartamentu Weinsteina w Soho. Kiedy wjechali windą do mieszkania filmowca, dziewczyna zdała sobie sprawę, że jest z nim sam na sam.

W ciągu kilku minut Weinstein dokonał na nią napaści seksualnej, która skończyła się ejakulacją na podłogę. Przerażona modelka próbowała uciec, ale producent zablokował wyjście i złapał ją mocno za ramiona. Weinstein chciał załagodzić sytuację, upierając się, że to, co się właśnie wydarzyło, jest czymś normalnym. Wymienił nazwiska Gwyneth Paltrow i Penélope Cruz jako przykładu kobiet, którym pomógł w karierze. W końcu puścił ją i na odchodne powiedział nastolatce, że musi popracować nad swoim uporem. Dzięki ruchowi #MeToo Sokola postanowiła pociągnąć Weinsteina do odpowiedzialności za krzywdę, którą jej wyrządził.

Co ciekawe według Sokoły Weinstein nie jest jedynym winnym całego zdarzenia. Kobieta skierowała swoje oskarżenie również w kierunku Disneya - firmy, z którą w czasie napaści Miramax było bezpośrednio powiązane.

W czasie, gdy Disney był właścicielem Miramax, Miramax płaciło wielu kobietom, które były ofiarami molestowania seksualnego i nadużyć Harveya Weinsteina. W oparciu o kontrolę Disneya nad finansami Miramax, Disney wiedział lub powinien był wiedzieć o tych płatnościach, co powinno spowodować dodatkowe dochodzenie w tej sprawie.

Według zeznań Sokoły, wiele elementów pułapek organizowanych przez Weinsteina na kobiety, było opłaconych przez Disneya. Zdaniem byłej modelki, przedstawiciele korporacji wiedzieli o przestępstwach seksualnych szefa Miramax i zamiast podjąć odpowiednie kroki, zamiatali sprawy pod dywan, przekupując ofiary producenta.

To był samochód tej firmy, szofer, telefony, asystenci - wszystko. [Być może kierowca] nie potrafił dokładnie określić, ile mam lat, ale wyglądałam wtedy na nie więcej niż 14 -16. Myszka Miki przestała być Myszką Miki, którą [pokochałam].

Winnym występków filmowca miał być również jego brat -  Bob Weinstein. Prawnicy brata Weinsteina zaprzeczają jednak udziału swojego klienta w działaniach skazanego.

Natomiast obrońcy Harveya Weinsteina podważają wiarygodność zeznań Kai Sokoły. Poza Polką niemal wszystkie ofiary filmowca były pełnoletnie. Po oskarżeniu Sokoły w maju 2020 roku pojawiła się jednak anonimowa kobieta z Tennesse, która twierdziła w procesie cywilnym, że została uwięziona i zgwałcona przez Weinsteina, gdy miała 17 lat.

Kaja Sokoła: kim jest ofiara Weinsteina

Pochodząca z Wrocławia kobieta nie chciała być modelką. Jej pasją było aktorstwo. Gdy miała 14 lat matka i siostra Sokoły zrobiły kilka zdjęć i wysłały je na konkurs modelek. Wygrała i wkrótce wyjechała do Paryża oraz Mediolanu, by pracować nad kampaniami reklamowymi i brać udział w pokazach Elle i Marie Claire. Jej twarz trafiła na okładki europejskich magazynów o modzie. W wieku 16 lat podpisała umowę z NEXT i wyjechała do Nowego Jorku.

Dość szybko poznała Weinsteina. W ciągu kilku lat po domniemanej napaści w apartamencie w Soho, producent miał jej obiecywać pomoc w karierze. Trafiła do produkowanego przez niego reality show "Project Runway". Kiedy Sokoła miała 20 lat, Weinstein załatwił jej kontakt z Marilyn Gauthie - założycielką Marilyn Agency. W 2005 roku miało spełnić się jej marzenie. Filmowiec obiecał jej udział w produkcji "Niania w Nowym Jorku" u boku Scarlett Johansson. Finalnie okazało się, że została tylko statystką. Sokoła dostała od Weinsteina list polecający przeznaczony dla przedstawicieli słynnej szkoły aktorskiej Actor Studio.

Przez ten cały czas kobieta zmagała się z poczuciem winy i wstydu związanymi z wydarzeniami z apartamentu w Soho. Niegdyś beztroska dziewczyna cierpiała przez napady lęku, długotrwałą depresję i poważne zaburzenia odżywiania. Porzuciła modeling w wieku 23 lat.

Mogłabym nadal pracować. Byłam w Nowym Jorku. Byłam na Fashion Weekach, miałam dobre okazje do nawiązania współpracy. Ale zaczęłam sabotować każdy swój sukces, ponieważ czułam, że nie mogę być tego warta.

Przez następną dekadę Sokola utrzymywała traumatyczne spotkanie z Weinsteinem w tajemnicy. Ukończyła uniwersytet SWPS w Warszawie z tytułem magistra psychologii. Rozpoczęła praktykę jako psycholżka kliniczna i psychoterapeutka zajmująca się leczeniem zaburzeń odżywiania i uzależnień. Kiedy w 2017 roku wybuchała afera #MeToo, Sokoła wróciła wspomnieniami do ataku sprzed kilku lat.

Kiedy zobaczyłam imię Gwyneth Paltrow, o mój Boże, to było jakby wielki kamień spadł z mojej piersi. Nie byłam głupią, naiwną dziewczynką. Przydarzyło się to nawet tak znanej aktorce. Wtedy postanowiłam skontaktować się z prawnikami.

Oskarżenie trafiło do sądu dopiero 2 lata później. Sokoła wie, że ruch #MeToo wiele zmienił w kwestii postrzegania kobiet.

W tej chwili nikt nie jest nietykalny. Jestem bardzo ciekawa, czy Harvey patrzy w lustro i nadal myśli: "Te cholerne suki", czy też przyznał się przed sobą, co zrobił.

Weinstein trafił do więzienia na 23 lata pozbawienia wolności. Biorąc pod uwagę, że ma 70 lat, prawdopodobnie już nigdy nie wyjdzie na wolność.

Jeśli jesteś osobą dotkniętą przemocą seksualną, możesz zwrócić się o pomoc pod podane niżej numery telefonów:

  • Ogólnopolski Telefon Dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” - tel. 800 120 002 - telefon pracuje całodobowo
  • Poradnia Telefoniczna „Niebieskiej Linii” - tel. 22 668 70 00 (poniedziałek – piątek od 12:00 do 18:00)
  • Policyjny Telefon Zaufania ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie - tel. 800 120 226 (poniedziałek-piątek, od 9:30-15:30, połączenie bezpłatne)
  • Całodobowy telefon dla kobiet doświadczających przemocy - tel. 600 070 717 (codziennie / całodobowo)
  • Telefon zaufania –  Centrum Praw Kobiet - 22 621 35 37 (czwartki od 12:00 do 18:00 telefoniczny dyżur prawny)
  • Telefon Interwencyjny – Centrum Praw Kobiet - 600 070 717 - całodobowy
  • Telefon zaufania dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele- 800 280 900 Telefon wsparcia działa we wtorki w godzinach 19:00-22:00

RadioZET.pl/Rolling Stone