Zamknij

"Chłopcy z katolickiej szkoły": czy wstrząsająca historia z filmu Netflix wydarzyła się naprawdę?

21.09.2022 17:00
Chłopcy z katolickiej szkoły - kadr z filmu
fot. Netflix/materiały prasowe

"Chłopcy z katolickiej szkoły" to nowa produkcja dostępna na Netflix. Opisuje prawdziwą zbrodnię, która wydarzyła się w 1975 roku w San Felice Circeo. Jak wyglądał makabryczny los Donatelli Colasanti i Rosarii Lopez?

15 września 2022 roku na Netflix trafił film "Chłopcy z katolickiej szkoły". Historia opisująca toksyczną męskość została oparta na faktach. Włoska produkcja ukazuje, co spotkało 17-letnią Donatellę Colasanti i 19-letnią Rosarię Lopez - dwie młode dziewczyny, które padły ofiarami chorych żądzy trójki uczniów prestiżowego katolickiego ośrodka edukacyjnego. W jakim stopniu film pokrywa się z prawdziwymi wydarzeniami?

"Chłopcy z katolickiej szkoły": film Netflix oparty na faktach - prawdziwa historia Donatelli Colasanti i Rosarii Lopez

Włoski film w reżyserii Stefano Mordiniego z 2021 roku, bazuje na książce "The Catholic School" autorstwa Edoardo Albinatiego. Chociaż jest to powieść, podobnie jak film na jej podstawie, opowiada historię prawdziwej zbrodni, która wydarzyła się w 1975 roku. Twórcy przez większość produkcji starają się nakreślić kontekst całego zajścia, by w finalnej części pokazać barbarzyński czyn trójki młodych chłopaków.

Chociaż na początku filmu nie pojawia się żadna informacja, że produkcja jest filmem opartym na faktach, informują o tym plansze, które umieszczono na samym końcu, co tylko podsyca zaszokowanie widza, który był świadkiem ukazanego bestialstwa. Widzowie "Chłopców z katolickiej szkoły" wiedzą bowiem, że tytuł skupia się na trójce zwyrodnialców, którzy zwabili do domku na odludziu dwie młode dziewczyny, by kilkanaście godzin maltretować je, bić, gwałcić, poniżać fizycznie i psychicznie, co finalnie doprowadziło do śmierci jednej z nich. Świadomość, że tego typu sytuacja naprawdę miała miejsce, dodatkowo przeraża. Jak ta koszmarna sytuacja wyglądała naprawdę?

Zbrodnię nazwano Massacro del Circeo, czyli Masakra z Cicero od nazwy miejscowości San Felice Circeo, gdzie mieściło się miejsce kaźni Donatelli Colasanti i Rosarii Lopez. Do przestępstwa doszło w dniach 29 i 30 września 1975 roku. Sprawcami byli trzej młodzi mężczyźni pochodzący z zamożnych rodzin: 22-letni Andrea Ghira, 20-letni Angelo Izzo oraz 19-letni Giovanni Guido. Ghira i Izzo mieli kryminalną przeszłość: dwa lata przed masakrą wspólnie dokonali napadu z bronią w ręku, za który spędzili dwadzieścia miesięcy w więzieniu. Ponadto w 1974 roku Izzo wraz z dwoma przyjaciółmi zgwałcił dwie dziewczyny. Za czyn został skazany na dwa i pół roku pozbawienia wolności. Trójka przestępców była też zapalonymi neofaszystami. 

Andrea, podając się za Carlo, spotkał przyszłe ofiary na tydzień przed zbrodnią w dzielnicy EUR pod kinem. Były znajomego jego kolegi, który nie brał udziału w zbrodni. Wymienił się z nimi numerami telefonu i umówił na kolejne spotkanie, na które przyszedł kilka dni później z kolegami. Grupa uzgodniła, że nazajutrz dojdzie do następnego spotkania. Na miejscu stawili się tylko Angelo i Gianni, którzy poinformowali Donatellę i Rosarię (trzecia koleżanka się nie stawiła), że Carlo wyprawił przyjęcie w swojej willi w Lavinio. Zaprosili je na imprezę i wspólnie jadą samochodem na rzekomą posesję. W rzeczywistości oprawcy wywieźli swoje ofiary do willi w Circeo, wcześniej telefonicznie kontaktując się z Ghirą podczas postoju. Dziewczyny nic nie podejrzewały, ponieważ młodzi mężczyźni byli grzeczni i nienagannie się zachowywali.

Po dojechaniu na miejsce zdradzili swoje prawdziwe zamiary i próbowali namówić ofiary na seks, oferując im po milionie lirów. Kiedy Donatella i Rosaria odmówiły współżycia, Guido wyciągnął broń palną, twierdził, że cała trójka należy do gangu i zagroził, że je zabije. Następnie zamkneli przerażone dziewczyny w łazience, oczekując na Ghirę. Dziewczyny spędziły w niej całą noc, będąc w tym czasie bite, poniżane i gwałcone. Następnego ranka Izzo ponownie pobił Donatellę i Rosarię, a następnie rozdzielił  je, zamykając każdą w osobnych łazienkach. Guido w pewnym momencie wrócił do Rzymu, by zjeść obiad z rodziną, po czym z powrotem przyjechał na miejsce zbrodni. Kiedy Ghira zjawił się w willi, początkowo obiecywał odwieźć dziewczyny do Rzymu. Następnie zwyrodnialcy podali ofiarom środki nasenne za pomocą strzykawki. Doszło do kolejnych pobić i gwałtów.

Dziewczyny zostały ponownie rozdzielone. Tym razem Rosaria trafiła do innego pokoju. Donatella słyszała płacz i krzyki, a następnie ciszę, podejrzewając, że wtedy doszło do morderstwa koleżanki. Tak też się stało. Oprawcy skatowali ją, a następnie utopili w wannie. Donatella została natomiast uderzona w głowę kolbą pistoletu. Mężczyźni zawiązali jej też na szyi pętlę z paska i ciągnęli po całym domu. Po nieudanej próbie morderstwa, jeden z bandytów uderzył ją w głowę żelaznym prętem, po tym jak odkrył, że dziewczyna stara się sięgnąć po telefon, by wezwać pomoc. Donatella postanowiła udawać martwą, co ocaliło jej życie. Przestępcy wrzucili ciała do bagażnika samochodu jednego z nich. Zanim klapa się zamknęła, Donatella usłyszała: "Spójrz jak ładnie śpią".

Trójka zwyrodnialców chciała pozbyć się ciał. W tym celu udali się do Rzymu. Przez całą drogę Donatella słuchała swoich oprawców, którzy w radosnym nastroju słuchali muzyki i naśmiewali się z ofiar. Po przybyciu do miasta udali się do restauracji, gdzie wdali się w bójkę. Dziewczyna od razu po odejściu przestępców zaczęła uderzać dłonią o bagażnik, wzywając pomocy. Tuż przed 23:00 jej krzyki usłyszał stróż, który wezwał policję. Początkowo myślał, że w bagażniku, ktoś zamknął kota.

Co ciekawe w pobliżu był fotoreporter Antonio Monteforte, który podsłuchał dozorcę i dzięki temu uchwycił akcję ratunkową Donatelii, robiąc przerażające zdjęcie. Ocalałą dziewczynę zabrano do szpitala, gdzie zdiagnozowano u niej kilka poważnych obrażeń. Trafiła pod opiekę lekarzy na ponad miesiąc. Ponadto tortury spowodowały u niej bardzo poważne urazy psychiczne, z których nigdy w pełni nie wyszła. Zbrodnia została więc ukazana w filmie zgodnie z prawdą. Zmieniono jedynie kilka drobnych szczegółów.

"Chłopcy z katolickiej szkoły": co stało się z Donatellą Colasanti?

Jako pierwszych aresztowano Izzo i Guido. Ghira zbiegł, zapewniając listownie przyjaciół, że i tak niedługo wyjdą z więzienia za dobre sprawowanie, a Donatella zostanie zamordowana, jeśli będzie zeznawała przeciwko nim. 29 lipca 1976 roku ogłoszono wyrok pierwszej instancji. Sąd skazał Izzo, Guido i Ghirę (zaocznie) na dożywocie bez okoliczności łagodzących. Trzeci ze sprawców uciekł do Hiszpanii, gdzie posługiwał się fałszywymi personaliami i trafił do hiszpańskiego legionu cudzoziemskiego, skąd wyrzucono go w 1994 roku za spożywanie narkotyków. W tym samym roku przedawkował i zmarł. Jego prawdziwą tożsamość odkryto dopiero w 2005 roku.

28 października 1980 roku w wyniku apelacji skrócono wyrok Guido do trzydziestu lat, po ogłoszeniu skruchy i przyjęciu przez rodzinę zamordowanej dziewczyny odszkodowania. Mężczyzna kilka miesięcy później zdołał uciec z więzienia i ukryć się w Buenos Aires, gdzie aresztowany nieco ponad dwa lata później. W oczekiwaniu na ekstradycję, 17 kwietnia 1985 roku uciekł ponownie, by zostać złapanym w 1994 roku w Panamie, skąd został ekstradowany do Włoch.

Donatella Colasanti udzieliła kilku wywiadów, w których opowiedziała swoją straszną historię. W 1997 roku twierdziła, że otrzymywała telefony z pogróżkami. Domagała się przez to umieszczenia Izzo w izolatce. W 2004 roku mężczyzna został warunkowo zwolniony z więzienia. 28 kwietnia 2005 roku wraz ze wspólnikami porwał i zabił dwie kobiety - Marię Carmelę Linciano (49 lat) i Valentinę Maiorano (14 lat) - żonę i córkę współwięźnia. W 2007 roku Izzo ponownie został skazany na dożywocie. Wyrok został również potrzymany po apelacji. Colasanti zmarła w wieku 47 lat z powodu raka piersi. Jej dom w Sezze stał się centrum walki z przemocą, założonym na jej cześć, aby zapobiegać i zwalczać wszelkie formy przemocy dotyczących płci.

Sprawa masakry z Cicero przyczyniła się do zmiany ważnej kwestii we włoskim ustawodawstwie. Kiedy doszło do zbrodni, w kraju obowiązywało prawo mówiące, że gwałt nie jest przestępstwem przeciwko osobie, tylko przeciwko moralności publicznej. Tego typu czyny były postrzegane więc czyn uderzający w społeczeństwo, nie biorąc pod uwagę krzywdy wyrządzonej jednostce. Z tego też powodu kara za gwałt była niska, a co za tym idzie, nieskutecznie odstraszała potencjalnych przestępców. Włoskiemu rządowi zajęło 20 lat, by uznać, że gwałt jest przede wszystkim przestępstwem przeciwko człowiekowi. Donatella Colasanti i Rosaria Lopez stały się ofiarami, dzięki którym rozpoczęto debatę publiczną na temat przestępstw na tle seksualnym i wraz z ruchami feministycznymi w latach 90. zaostrzono kary za gwałt oraz zmieniono myślenie o tego typu czynach.  

Jeśli jesteś osobą dotkniętą przemocą seksualną, możesz zwrócić się o pomoc pod podane niżej numery telefonów:

  • Ogólnopolski Telefon Dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” - tel. 800 120 002 - telefon pracuje całodobowo
  • Poradnia Telefoniczna „Niebieskiej Linii” - tel. 22 668 70 00 (poniedziałek – piątek od 12:00 do 18:00)
  • Policyjny Telefon Zaufania ds. Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie - tel. 800 120 226 (poniedziałek-piątek, od 9:30-15:30, połączenie bezpłatne)
  • Całodobowy telefon dla kobiet doświadczających przemocy - tel. 600 070 717 (codziennie / całodobowo)
  • Telefon zaufania –  Centrum Praw Kobiet - 22 621 35 37 (czwartki od 12:00 do 18:00 telefoniczny dyżur prawny)
  • Telefon Interwencyjny – Centrum Praw Kobiet - 600 070 717 - całodobowy
  • Telefon zaufania dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele- 800 280 900 Telefon wsparcia działa we wtorki w godzinach 19:00-22:00

RadioZET.pl